W święta informowaliśmy o rzucaniu petardami na posesję w Drzewcach. Wczoraj doszło tam do kolejnego przykrego incydentu.
– Tym razem sprawca znany mi osobiście (z identyfikacją na monitoringu nie ma problemu) rzucał butelką w moją posesję. W biały dzień, o godz. 14, bez żadnego krycia podjeżdża i rzuca butelką. Sprawę także zgłosiłem z nagraniem, zdjęciem i ze wskazaniem sprawcy na policę. Sprawca już dzień wcześniej wygrażał mi się, że przyjedzie pod mój dom. Pisał to w postach pod artykułem dotyczącym incydentu ze świąt. Apeluję do lokalnej społeczności o piętnowanie takich sytuacji. Żyjemy we wspólnym regionie, każdemu z nas powinno zależeć na bezpieczeństwie. Przeraża luz i arogancja, z jaką sprawca to zrobił – mówi Patryk Pendel, na którego posesję rzucono butelkę.
























Nie licz na milicję. Oleją jak zawsze? Musi dojść do tragedii bo wtedy zajęcie ma obrońca (adwokat) sprawcy, oskarżyciel (prokurator) i oczywiście kasta nadzwyczajna (sąd) To takie nieformalne procedury? Widząc często patologię w TV jaka dzieje się w milicji i sądach to tak to może wyglądać? Czy mam rację, czy się mylę?
Szkoda, że cię nie trafiła w ten pusty łeb.
Jak ktoś się czuje bezkarny to jest arogancki i pewny siebie, ciekawe jaką ma legitymacje partyjną!
To jest sprawa dla policji a nie dla gazety. Ile można czytać o tym?
W miastach musieli by pisać o co drugiej posesji bo ktoś butelkę tam rzucił. Żenada dla tej sprawy, już przestańcie o tym człowieku pisać to sprawa sama umrze.
Nie wiem o co chodzi. Kto zaczął ,dlaczego ktoś rzuca petardy i butelki temu Panu. Mieszkańcy tej wsi pewnie wszystko wiecie o co chodzi.