Wiemy już, jak zakończyła się sprawa grupki nastoletnich chłopaków, którzy wrzucili petardę do przenośnej toalety w Słupcy. Wszyscy razem z rodzicami zgłosili się do urzędu miasta.
Do zdarzenia doszło w miniony czwartek późnym popołudniem. Grupka młodych ludzi wrzuciła petardę do toi toia ustawionego obok boiska przy ul. Kilińskiego. Tego samego dnia w mediach społecznościowych o sprawie napisał Mariusz Król. – W związku z dewastacją mienia publicznego dokonanego 9.06 około godz. 19.30, osoby widoczne na zdjęciach (mam również nagrania z chwili wrzucania petardy do toi toi), informuję, że jesteście jutro zgłoszeni na Policję. Na innym nagraniu z kamer miejskiego monitoringu widać Wasze twarze, dlatego chcę dać Wam szansę i proszę o zgłoszenie się do Urzędu Miasta – napisał pracownik słupeckiego magistratu.
Apel poskutkował. Sześciu widocznych na nagraniu chłopaków razem z rodzicami pojawiło się w urzędzie miasta i przeprosiło za swoje zachowanie. Jak się okazało, petarda nie wyrządziła szkód w toalecie, dlatego nie musieli pokrywać żadnych kosztów. Ale nie znaczy to, że nie poniosą żadnych konsekwencji. – Po konsultacji z rodzicami ustaliliśmy, że chłopcy przydają na pracę w czynie społecznym. Chętnie wyrazili na to zgodę – informuje Mariusz Król i dodaje, że wkrótce uzgodnione zostaną szczegóły tych prac.
Cała szóstka to uczniowie jednej ze słupeckich podstawówek. W szkole również przeprowadzono z nimi rozmowę. – Mam nadzieję, że zrozumieli, że źle zrobili – kończy Mariusz Król.





















Podajcie nazwiska do wiadomości publicznej,
Wtedy będziemy mieli swoje zdanie .
Świetne rozwiązanie
Świetne rozwiązanie. Ta konsekwencja więcej nauczy niż sprawa w sądzie.