• O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
poniedziałek, 12 stycznia 2026 07:16
slupca.pl
dodaj ogłoszenie drobne
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Logowanie
  • Zarejestruj
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
slupca.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Home Ważne

Zagórowianin zdobył Ararat! „Jestem szczęśliwym człowiekiem…”

przez Dorota Rosadowska
2025-07-17
w Ważne
0 0
A A
1
Zagórowianin zdobył Ararat! „Jestem szczęśliwym człowiekiem…”
521
OBEJ.
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na Twitterze

 

Znany podróżnik, pasjonat gór – Tomasz Frankowski z Zagórowa zdobył Ararat. – Pomimo trudnych i niesprzyjających warunków udało się. To wspaniałe uczucie  – relacjonuje.

Góra Ararat – to masyw wulkaniczny leżący w centrum Wyżyny Armeńskiej między jeziorami Wan i Sewan, na terytorium Turcji, 32 km od granicy z Armenią i 16 km od granicy z Iranem. Masyw górski zajmuje powierzchnię ok. 1000 km² i składa się z dwóch szczytów: Wielkiego – 5137 m n.p.m. (który zdobyli)  i Małego Araratu 3896 m n.p.m.

Zapytany przez nas co człowiek czuje będąc już na szczycie odpowiada, że, człowiek na szczycie może odczuwać euforię, dumę, satysfakcję z osiągniętego celu, ale także zmęczenie, osłabienie i niepokój związany z warunkami atmosferycznymi oraz potencjalnym ryzykiem zejścia. – W moim przypadku było podobnie, choć raczej te słabsze strony mocy nie pojawiały się. Wyjątkowo tym razem, na kilka minut przestało boleć. Na dwie godziny przed szczytem miałem problem z marznącymi palcami u rąk. To dlatego, że miałem zbyt cienkie rękawice na takie warunki, które nas zaskoczyły. Obawiałem się, że tam na górze nie zdołam zdjąć choć na chwilę rękawicy, aby zrobić chociażby jedno zdjęcie. Groziło sporym odmrożeniem, bo odczuwalna temperatura oscylowała w granicach – 25 stopni. Sypał ostry grad w dodatku, było ciężko utrzymać się na nogach. Niektórzy mają na Araracie więcej szczęścia i co za tym idzie słońce i prawie bezwietrzną aurę. Jednak myśl o tym, że się udało, zażegnała ból, a przyniosła wzruszenie. Najpierw marzenie o szczycie, później miesiące przygotowań, a teraz pokonany wierzchołek. Kolega zrobił mi zdjęcie zamarzniętej łzy na powiece. Krzyknąłem wtedy do kamery: „Jestem szczęśliwym człowiekiem” – mówi.

 

Nie od dziś wiadomo, że to co trudno dostępne, jeszcze bardziej pociąga. Taki była dla niego Ararat. Po długiej, ponaddobowej podróży ze Stambułu, wysiadł z autokaru i od razu ukazała się wielka góra, która jak twierdzi, po prostu hipnotyzuje.

– Na zdjęciach aż takim kolosem się nie wydawała. Mnie osobiście podniecała też legenda tej świętej góry Ormian, opisywanej w przypowieściach biblijnych o Arce Noego. Według legendy nie jest to prawdziwa góra, lecz dwie siostry zaklęte w tę formę, w ramach kary za ciągłe swe kłótnie. Dzięki biblijnemu prorokowi, czczonemu zarówno przez Chrześcijan, Muzułmanów, jak i Żydów, Ararat jest górą wzbudzającą podziw i tyle emocji. Ja byłem dodatkowo ciekaw, jak to się człowiek czuje – na dole pustynia i 35 stopni ciepła, a na górze wielki lodowiec i – 25 stopni mrozu… – tłumaczy.

Z  górami Tomasz związany jest od ponad 30 lat. Jako młodziak  pojechałem z Pieniny a później w Tatry. To może wydać się dziwne, ale wówczas nienawidził chodzić pod górę. Wręcz był zły na komendę przełożonych na obozie, że „dzisiaj idziemy się wspinać”.

– A los tak chciał, że kilka lat później po maturze wyjechałem na zagraniczne praktyki zawodowe do Szwajcarii. Wiedziałem dobrze, że to kraj z łańcuchem cudownych Alp, ale na początku było spokojnie. Dopiero po kilku dniach, kiedy otworzyłem okno w swoim pokoju na poddaszu, ujrzałem ją. Była ogromna i ośnieżona. Piękna w okrasie słońca. Spytałem co to za szczyt i czy daleko do niego pojechać. Santis 2 501 m.n.p.m. Odległość 30 km. Kolega powiada – jak chcesz, to za tydzień mam wolną sobotę. I pojechaliśmy tam. To był mój pierwszy poważny zdobyty szczyt i od razu nieco wyższy nić nasze polskie Rysy. Tak wpadłem w nałóg, z którego potem już nigdy nie pragnąłem się nawet wyleczyć. I niech tak trwa dalej…. Wiele razy przekonałem się, ile trzeba mieć pokory w górach najwyższych, ale też i w tych niższych. Dwa lata temu byłem zmuszony poddać się na Babiej Górze. Było to zimą, a warunki panujące wtedy na Diablaku były koszmarne. Wiatr, mgła, ostry grad i zamiecie. Groziło nam pobłądzenie. Miałem ze sobą grupę przyjaciół i ostatecznie zarządziłem odwrót. Z natury jestem uparty, ale pokora tym razem pokonała wszystkie inne myśli. Szczyt zdobyliśmy drugiego dnia przy pięknej zimowej pogodzie w tak zwanym oknie pogodowym.

Jeszcze wiele razy napotykałem na trudności, ale zawsze przyświecała myśl – góra nie zając, nie ucieknie. Jak nie dziś, to kiedy indziej. Na Araracie tak krytycznie nie było. Największą walkę nasz organizm musiał stoczyć z dużą wysokością, kondycyjnie natomiast byliśmy doskonale przygotowani  – wspomina.

Natomiast o wyprawie do Turcji Wschodniej zdecydował w styczniu tego roku. Praktycznie od tego momentu rozpoczął przygotowywać się do ekspedycji, w której miało wziąć udział 22 osoby z Polski, Kurdystanu, Kenii, Serbii i Kanady. Tak ich niewielu,  a aż pięć narodowości liczyła wesoła ferajna pragnąca Araratu.

 

– W moim przypadku, nie potrzebowałem dodatkowych wolnych chwil na formowanie kondycji, ponieważ od wczesnej wiosny niemal każdego dnia byłem w górach z wycieczkami. Zawód przewodnika pozwala mi na załatwienie dwóch spraw w jednym czasie. Oczywiście ćwiczyłem z nastawieniem na długodystansowe szybkie marsze, ok. 15 km dziennie przed 1,5 miesiąca. Do tego dochodziło pływanie i gimnastyka. Przygotowania do wyjazdu, to również kompletowanie sprzętu, załatwianie formalności z organizatorem i przemyślane zakupy rzeczy niezbędnych w akcji górskiej. Ale o tym opowiem w kolejnej części – dodał.

DR.
REKLAMA
REKLAMA

Zobacz także

Robert… to przecież za wcześnie
Ważne

Robert… to przecież za wcześnie

2026-01-11
5.3k
Jest prawomocny wyrok. Pielęgniarki wygrały
Ważne

Jest prawomocny wyrok. Pielęgniarki wygrały

2026-01-11
1.8k

Jest prawomocny wyrok. Pielęgniarki wygrały

przez slupca.pl
2026-01-11
1
1.8k
Jest prawomocny wyrok. Pielęgniarki wygrały

Zapadł prawomocny wyrok w sprawie kilkunastu pielęgniarek słupeckiego szpitala, które podwyższyły swoje kwalifikacje i w związku z tym domagały się...

Więcej...Details

Kolejny awans w generalce

przez bazyl
2026-01-11
0
83
Kolejny awans w generalce

Kamena Rally Team po Stage 07: taktyka, wytrzymałość i umocnienie pozycji w rajdzie Stage 07 był jednym z najbardziej wymagających...

Więcej...Details

Druhowie z Woli dbają o formę

przez Joanna Przybylska
2026-01-11
0
121
Druhowie z Woli dbają o formę

Druhowie z OSP Wola Koszucka dbają o formę. Strażacy z jednostki rozpoczęli coroczne treningi koszykówki w sezonie zimowym na sali...

Więcej...Details

Comments 1

  1. Oko says:
    6 miesięcy temu

    Brawo.

    0
    0
    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ogłoszenia promowane > dodaj <

sprzedam węgiel

przez Dorota Rosadowska
2026-01-08
0
0

Monitoring sprzedaż – montaż

Monitoring sprzedaż – montaż

przez Dorota Rosadowska
2026-01-07
0
0

REKLAMA

Kurier Słupecki

kurier słupecki
REKLAMA

Komentarze

  • mieszkanka powidza - Podwyżka dla wójta. Nie wszyscy radni byli „za”
  • mieszkanka powiatu slupeckiego - Jest prawomocny wyrok. Pielęgniarki wygrały
  • Klakier - Podwyżka dla wójta. Nie wszyscy radni byli „za”
  • Not - Niepotrzebny przystanek? „Nikt z tego nie korzysta”
  • Janusz spod Strzałkowa - Wielki protest w Warszawie. Są rolnicy z naszego powiatu
  • Anonim - Wielki protest w Warszawie. Są rolnicy z naszego powiatu
  • Zetor - Wielki protest w Warszawie. Są rolnicy z naszego powiatu
  • Anonim - Podwyżka dla wójta. Nie wszyscy radni byli „za”
  • Anonim - Radni uchwalili. Wójt ma nową pensję
  • Anonim - Wielki protest w Warszawie. Są rolnicy z naszego powiatu
REKLAMA
Następny
Stanisława Stojek

Gertruda Wilczyńska

  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Witaj!

Zaloguj się do swojego konta

Zapomniałeś hasła? Zarejestruj

Utwórz nowe konto!

Uzupełnij formularz, aby się zarejestrować

Wszystkie pola wymagane Zaloguj

Odzyskaj hasło

Proszę podać nazwę użytkownika lub email, aby odzyskać hasło.

Zaloguj
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki