• O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
czwartek, 26 lutego 2026 20:09
slupca.pl
dodaj ogłoszenie drobne
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Logowanie
  • Zarejestruj
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
slupca.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Home Ważne

Zagórowianin zdobył Ararat! „Jestem szczęśliwym człowiekiem…”

przez Dorota Rosadowska
2025-07-17
w Ważne
0 0
A A
1
Zagórowianin zdobył Ararat! „Jestem szczęśliwym człowiekiem…”
523
OBEJ.
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na Twitterze

 

Znany podróżnik, pasjonat gór – Tomasz Frankowski z Zagórowa zdobył Ararat. – Pomimo trudnych i niesprzyjających warunków udało się. To wspaniałe uczucie  – relacjonuje.

Góra Ararat – to masyw wulkaniczny leżący w centrum Wyżyny Armeńskiej między jeziorami Wan i Sewan, na terytorium Turcji, 32 km od granicy z Armenią i 16 km od granicy z Iranem. Masyw górski zajmuje powierzchnię ok. 1000 km² i składa się z dwóch szczytów: Wielkiego – 5137 m n.p.m. (który zdobyli)  i Małego Araratu 3896 m n.p.m.

Zapytany przez nas co człowiek czuje będąc już na szczycie odpowiada, że, człowiek na szczycie może odczuwać euforię, dumę, satysfakcję z osiągniętego celu, ale także zmęczenie, osłabienie i niepokój związany z warunkami atmosferycznymi oraz potencjalnym ryzykiem zejścia. – W moim przypadku było podobnie, choć raczej te słabsze strony mocy nie pojawiały się. Wyjątkowo tym razem, na kilka minut przestało boleć. Na dwie godziny przed szczytem miałem problem z marznącymi palcami u rąk. To dlatego, że miałem zbyt cienkie rękawice na takie warunki, które nas zaskoczyły. Obawiałem się, że tam na górze nie zdołam zdjąć choć na chwilę rękawicy, aby zrobić chociażby jedno zdjęcie. Groziło sporym odmrożeniem, bo odczuwalna temperatura oscylowała w granicach – 25 stopni. Sypał ostry grad w dodatku, było ciężko utrzymać się na nogach. Niektórzy mają na Araracie więcej szczęścia i co za tym idzie słońce i prawie bezwietrzną aurę. Jednak myśl o tym, że się udało, zażegnała ból, a przyniosła wzruszenie. Najpierw marzenie o szczycie, później miesiące przygotowań, a teraz pokonany wierzchołek. Kolega zrobił mi zdjęcie zamarzniętej łzy na powiece. Krzyknąłem wtedy do kamery: „Jestem szczęśliwym człowiekiem” – mówi.

 

Nie od dziś wiadomo, że to co trudno dostępne, jeszcze bardziej pociąga. Taki była dla niego Ararat. Po długiej, ponaddobowej podróży ze Stambułu, wysiadł z autokaru i od razu ukazała się wielka góra, która jak twierdzi, po prostu hipnotyzuje.

– Na zdjęciach aż takim kolosem się nie wydawała. Mnie osobiście podniecała też legenda tej świętej góry Ormian, opisywanej w przypowieściach biblijnych o Arce Noego. Według legendy nie jest to prawdziwa góra, lecz dwie siostry zaklęte w tę formę, w ramach kary za ciągłe swe kłótnie. Dzięki biblijnemu prorokowi, czczonemu zarówno przez Chrześcijan, Muzułmanów, jak i Żydów, Ararat jest górą wzbudzającą podziw i tyle emocji. Ja byłem dodatkowo ciekaw, jak to się człowiek czuje – na dole pustynia i 35 stopni ciepła, a na górze wielki lodowiec i – 25 stopni mrozu… – tłumaczy.

Z  górami Tomasz związany jest od ponad 30 lat. Jako młodziak  pojechałem z Pieniny a później w Tatry. To może wydać się dziwne, ale wówczas nienawidził chodzić pod górę. Wręcz był zły na komendę przełożonych na obozie, że „dzisiaj idziemy się wspinać”.

– A los tak chciał, że kilka lat później po maturze wyjechałem na zagraniczne praktyki zawodowe do Szwajcarii. Wiedziałem dobrze, że to kraj z łańcuchem cudownych Alp, ale na początku było spokojnie. Dopiero po kilku dniach, kiedy otworzyłem okno w swoim pokoju na poddaszu, ujrzałem ją. Była ogromna i ośnieżona. Piękna w okrasie słońca. Spytałem co to za szczyt i czy daleko do niego pojechać. Santis 2 501 m.n.p.m. Odległość 30 km. Kolega powiada – jak chcesz, to za tydzień mam wolną sobotę. I pojechaliśmy tam. To był mój pierwszy poważny zdobyty szczyt i od razu nieco wyższy nić nasze polskie Rysy. Tak wpadłem w nałóg, z którego potem już nigdy nie pragnąłem się nawet wyleczyć. I niech tak trwa dalej…. Wiele razy przekonałem się, ile trzeba mieć pokory w górach najwyższych, ale też i w tych niższych. Dwa lata temu byłem zmuszony poddać się na Babiej Górze. Było to zimą, a warunki panujące wtedy na Diablaku były koszmarne. Wiatr, mgła, ostry grad i zamiecie. Groziło nam pobłądzenie. Miałem ze sobą grupę przyjaciół i ostatecznie zarządziłem odwrót. Z natury jestem uparty, ale pokora tym razem pokonała wszystkie inne myśli. Szczyt zdobyliśmy drugiego dnia przy pięknej zimowej pogodzie w tak zwanym oknie pogodowym.

Jeszcze wiele razy napotykałem na trudności, ale zawsze przyświecała myśl – góra nie zając, nie ucieknie. Jak nie dziś, to kiedy indziej. Na Araracie tak krytycznie nie było. Największą walkę nasz organizm musiał stoczyć z dużą wysokością, kondycyjnie natomiast byliśmy doskonale przygotowani  – wspomina.

Natomiast o wyprawie do Turcji Wschodniej zdecydował w styczniu tego roku. Praktycznie od tego momentu rozpoczął przygotowywać się do ekspedycji, w której miało wziąć udział 22 osoby z Polski, Kurdystanu, Kenii, Serbii i Kanady. Tak ich niewielu,  a aż pięć narodowości liczyła wesoła ferajna pragnąca Araratu.

 

– W moim przypadku, nie potrzebowałem dodatkowych wolnych chwil na formowanie kondycji, ponieważ od wczesnej wiosny niemal każdego dnia byłem w górach z wycieczkami. Zawód przewodnika pozwala mi na załatwienie dwóch spraw w jednym czasie. Oczywiście ćwiczyłem z nastawieniem na długodystansowe szybkie marsze, ok. 15 km dziennie przed 1,5 miesiąca. Do tego dochodziło pływanie i gimnastyka. Przygotowania do wyjazdu, to również kompletowanie sprzętu, załatwianie formalności z organizatorem i przemyślane zakupy rzeczy niezbędnych w akcji górskiej. Ale o tym opowiem w kolejnej części – dodał.

DR.
REKLAMA
REKLAMA

Zobacz także

Będą rozmawiać o budowie chodnika
Ważne

210 tysięcy na samochód dla starostwa. Radni podzieleni

2026-02-26
468
Nadzór budowlany wydał decyzję ws. kościoła
Ważne

W te dni szczególnie uważaj na drodze

2026-02-26
977

W te dni szczególnie uważaj na drodze

przez slupca.pl
2026-02-26
0
977
Nadzór budowlany wydał decyzję ws. kościoła

Ciekawą analizę dotyczącą zdarzeń na drogach naszego powiatu przedstawiła słupecka komenda policji. W zeszłym roku na drogach naszego powiatu doszło...

Więcej...Details

MIG i Bagrol na powitanie lata

przez slupca.pl
2026-02-26
0
359
MIG i Bagrol na powitanie lata

Znamy gwiazdy tegorocznego Powitania Lata z Gminą Słupca. Wystąpi zespół MIG. - Porwie publiczność swoimi największymi hitami i rozgrzeje atmosferę...

Więcej...Details

Przekazali jednostkom sprzęt

przez Dorota Rosadowska
2026-02-25
0
143
Przekazali jednostkom sprzęt

19 lutego roku Burmistrz Gminy Zagórów Roman Kulterman przekazał sprzęt do działań ratowniczo gaśniczych oraz działań w sytuacjach kryzysowych jednostkom...

Więcej...Details

Comments 1

  1. Oko says:
    7 miesięcy temu

    Brawo.

    0
    0
    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ogłoszenia promowane > dodaj <

sprzedam węgiel

przez Dorota Rosadowska
2026-02-26
0
0

Osoba do prowadzenia pojazdów kat. C+E

przez Dorota Rosadowska
2026-02-09
0
0

REKLAMA

Kurier Słupecki

kurier słupecki
REKLAMA

Komentarze

  • Aaaaaabra kadabra - Ukraińska flaga na budynku starostwa
  • Obiektywny - Ukraińska flaga na budynku starostwa
  • wójt ostrowite szkodnik gminny - Wójt chce odebrać spadkobiercom działkę pod jeziorem
  • Strażak Ochotnik - Nie dostali zgody
  • Ks. Koza - Nie dostali zgody
  • Road - Rok i koniec? Zlikwidują fundusz sołecki?
  • Hipokryci - Nie dostali zgody
  • Obiektywny - Tego dnia pobije w Słupcy rekord Guinnessa? Znamy datę
  • Greg - Ukraińska flaga na budynku starostwa
  • Ani Ani - Tego dnia pobije w Słupcy rekord Guinnessa? Znamy datę
REKLAMA
Następny
Stanisława Stojek

Gertruda Wilczyńska

  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Witaj!

Zaloguj się do swojego konta

Zapomniałeś hasła? Zarejestruj

Utwórz nowe konto!

Uzupełnij formularz, aby się zarejestrować

Wszystkie pola wymagane Zaloguj

Odzyskaj hasło

Proszę podać nazwę użytkownika lub email, aby odzyskać hasło.

Zaloguj
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki