Na forum Spółdzielni Mieszkaniowej w Słupcy rozgorzała dyskusja na temat podrzucania śmieci na jej teren. Na problem zwróciła uwagę jedna z jego mieszkanek: – Czy wyrzucanie śmieci przez obcych jest jakoś weryfikowane przez Spółdzielnię? Przynajmniej kilka razy w tygodniu widać jak ludzie podjeżdżają pod kosze, wyrzucają swoje prywatne śmieci i odjeżdżają. Opłaty ponosimy my, mieszkańcy – pisze mieszkanka.
W komentarzach wtórowali jej inni mieszkańcy: – Potwierdzam. Konkretnie do tych koszy , szczególnie w okresie wakacyjnym podjeżdżają auta na innych tablicach rejestracyjnych niż PSL. Wyrzucają często po kilka worków i nie sądzę że przejmują się segregacją śmieci, skoro podrzucają je na nasze osiedle; – W innych miastach śmietniki są ogrodzone i zamykane na klucz. Każdy mieszkaniec ma klucz i żadnych podrzutów śmieci z innych miejscowości nie ma…; – A ja się nie zgodzę ponieważ każdy ma obowiązek wyrzucania śmieci do swojego kosza przy domu prywatnym też, a teraz obrót jak ja z bloku podejdę do prywatnego domu i tam zostawię worek odpadów i z uśmiechem powiem że lepiej tu niż w lesie. Problem jest ogromny – pisali mieszkańcy w komentarzach. Pojawiły się też zgoła odmienne zdania, jak to: – Bez przesady. Jeśli wyrzuca śmieci prawidłowo to chyba lepiej tak niż do lasu miałby wywieź… co innego jeśli byłyby to np opony to rozumiem czepialstwa – dodała inna mieszkanka.
Na post zareagował prezes Spółdzielni Mieszkaniowej, który potwierdził, że podrzucanie śmieci na teren Spółdzielni jest wykroczeniem: – Najgorsze są oczywiście odpady typu opony, zderzaki samochodowe i inne wyrzucane przy pojemnikach. Kilka osób udało się ustalić i ukarać. Jednakże, nie zatrudnimy ochroniarzy do pilnowania. Koszty odpadów w pojemnikach nie zwiększają opłat mieszkańców. Podrzucanie odpadów przy pojemnikach już tak. Niestety ten problem dotyczy nie tyko podrzucających, ale i mieszkańców. Przypominam i apeluję: takie odpady odwozimy do PSZOK na ul. Wspólną – pisał Henryk Lewandowski.






















Z innej, aczkolwiek spółdzielczej beczki… Panie prezesie, uporczywe niewywiązywanie się z obowiązku udostępnienia przewidzianych prawem dokumentów Spółdzielni jej członkowi też jest wykroczeniem. W dodatku ściganym z oskarżenia publicznego. Moja cierpliwość w oczekiwaniu na udostępnienie dokumentów jest na wyczerpaniu, więc jeżeli nie zmieni pan podejścia do swoich obowiązków, to „zaliczy” pan to wykroczenie. Nie będzie pan odosobniony. Przewodniczący Rady Nadzorczej uciekł ostatnio z dyżuru zanim dyżur się skończył, jak usłyszał, że nieudostępnienie dokumentów jest wykroczeniem, i że podejmę w tym zakresie działania. Uciekał, twierdząc, że go straszę. Nikogo nie straszę. Stwierdzam fakt.
To ssę ścigaj
„..to ssę ścigaj..
ręce opadają na takich obrońców!!!
Nikomu nie chce się stawać w obronie spółdzielców,lub są za mało wykształceni żeby rozumieć o co w papierach chodzi.
Cały czas jest tak,że „kto na stołku siedzi”to najpierw dba o swoje interesy.
Jeśli ktoś prosi o pokazanie dokumentów /a każdy spółdzielca ma do tego prawo/tzn.jest coś czym spółdzielcy powinni się zainteresować.
Bardzo potrzeba nam decydentów którzy są kompetentni i dbają o interes zwykłych ludzi.
Kompetentnie to ja zarządzam spółdzielnią
To nie jest tylko problem Słupcy. We wszystkich miejscowościach turystycznych jest tak przez cały sezon. Ludzie nie chcą ponosić opłaty za śmieci więc podrzucają je gdzie się da.
Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla podrzucania śmieci. Na wszystko można znaleźć rozwiązanie. Nie będę pokrywał opłat za czyjeś śmieci, to tak jak bym opłacał komuś za wodę, trzeba tylko chcieć znaleźć rozwiązanie a Spółdzielnia jako administrator obiektów powinna to rozwiązać, bo apele nic nie pomogą a ci co to robią to nawet ich nie czytają!
Prezes powiedział,że wyrzucanie śmieci do pojemników nie podnosi opłat,
dodatkowe opłaty są za pozostawianie śmieci obok kontenerów.
Pokrywy do kontenerów są ciężkie
i starsza osoba lub dziecko mają problem z podniesieniem pokrywy od czarnego kontenera.
A może byście zrobili przegląd klatek schodowych i części wspólnych w piwnicach.
Dlaczego tam składowane są klamoty?
Ależ to są te same śmieci których letnicy nie produkują albo zabierają z działek do domów.
Czyją to jest wina że pojemników na śmieci nie ma?
Może działkowcy powinni swoje śmieci przed domem działkowca zostawiać?