• O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
poniedziałek, 12 stycznia 2026 02:07
slupca.pl
dodaj ogłoszenie drobne
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Logowanie
  • Zarejestruj
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
slupca.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Home Wokół nas

„Wiedziałem, że zaatakuję szczyt… Nie było innego planu”

przez Dorota Rosadowska
2025-07-28
w Wokół nas
0 0
A A
0
185
OBEJ.
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na Twitterze

 

To był niesamowity wyczyn… sprawdzian swoich możliwości, umiejętności wspinaczki w górach wysokich, a także chęć zdobycia czegoś niebywałego – tak o swoim ataku szczytowym na Ararat mówi Tomasz Frankowski z Zagórowa.

Przygodę z wielkimi górami wraz z kilkunastoma innymi uczestnikami rozpoczynają z punktu startowego na wys. ok. 2 100 metrów nad poziomem morza i zmierzają do położonego na 3 100 m.n.p.m. obozu pierwszego. Po posiłku całe popołudnie spędzają w namiocie – mesie na przepakowywaniu i segregowaniu sprzętu. Już czuć wysokość, trochę zmęczenia przy najmniejszych ruchach, ale nie jest źle. Czas spędzony w obozie pierwszym to dobry moment do poznania współtowarzyszy wyprawy i wielu ciekawych rozmów o życiu.

– Drugiego dnia wybraliśmy się do obozu II na wysokości 4 200 m.n.p.m w celu aklimatyzacji. Spędziliśmy na tej wysokości godzinę i z powrotem w dół do obozu pierwszego. Trzeciego dnia jeszcze raz mordercze podejście do „dwójki” i tam już na krótki nocleg, bowiem czwartego dnia zaplanowany był atak szczytowy. W obozie drugim zaczęły się pierwsze problemy zdrowotne. Jeden z kolegów wymiotował, inni mieli biegunkę, a ja trochę byłem otumaniony, jakby po dwóch „głębszych”. Dochodził też stres, co to będzie się działo w nocy. Atak szczytowy przewodnicy i lider zarządzili na godzinę 1.00 w nocy. Przypuszczam, że do tej godziny mało kto spał w namiocie, zważywszy, że cały czas o jego boki walił silny grad a płótna rozdzierał silny wiatr. Atak szczytowy trwał 6 godzin.  Przed 7.00 czasu lokalnego stanąłem na szczycie najwyższej góry Turcji Ararat 5 137 m.n.p.m.  – wspomina Tomasz.

Atak szczytowy, jak dodaje,  to 6-godzinna wspinaczka w 30 stopniowym nachyleniu stoku, cały czas po ogromnych głazach i piargu. Morderczy wysiłek i walka o swoje. Każdy o swoje. Miał problem z palcami u rąk. Szybko się odmrażały i trzeba było rozcierać. Kiedy oglądał się za siebie, po godzinie wspinaczki zobaczył, jak ich przewodnik biegnie do tyłu. Było ich trzech dla całej grupy. Niestety z tej gonitwy odpadli Kurdyjka i Serb z ekipy. Wysokość i ciśnienie ich pokonały. Para musiała zawrócić do namiotów. A oni dalej brnęli wydawało się nieskończenie do góry. Niekończąca się linia świateł czołówek idących z przodu nie dawała nadziei na końcówkę wspinaczki.

– Wreszcie pojawił się lodowiec i musieliśmy założyć raki, zmienić trochę osprzętu. Z topografii góry wiedziałem, że na szczyt dzieli mnie już tylko godzina drogi. To była najgorsza godzina w moim górskim życiu. Palce już zaczynały mocno szczypać, wiatr się nasilał. Zdarzyła mi się jeszcze jednak ciekawa rzecz, trochę niepokojąca, ale trochę śmieszna. Na 100 metrów przed szczytem tego ogromnego wulkanu nagle widziałem wszystko w jednym – fioletowym kolorze. Przede mną szedł Kenijczyk i wydawało mi się, że ma fioletowe włosy. Spojrzałem na siebie i też wszystko we fiolecie. Później dostałem zaćmy, ale mgiełka z oka zeszła 2 tysiące poniżej szczytu. Teraz już wiem, czemu niektórzy opisują fioletowe krowy w Alpach  – śmieje się dodając.

Zapytany o chwile kryzysowe, odparł, że nie miał jednej chwili zwątpienia, bo wszystko szło zgodnie z planem, a on ogólnie nie miał problemu z wysokością, czy oddychaniem. Kondycyjnie był przygotowany bardzo dobrze. Nawet niewiele zjadł po drodze. Jedynie trochę herbaty wypił. Chęć zdobycia szczytu, za który zapłacił też niemałe pieniądze, była tak silna, że nie było innego wyjścia.

– Do dziś wiem, że to nie tylko treningi sprawiły o tym sukcesie. Wiem dobrze, że siły czerpię także ze swojego ducha. Teraz czerpać będę trochę południowego morza dla relaksu, a jesienią powrót w góry wysokie. W październiku organizuję wyjazd na Narodową Górę Słowaków – Krywań mierzący blisko 2 500 m.n.p.m. Natomiast z dalszych ekspedycji, to w przyszłym roku wraz z kolegą Jarkiem, z którym zdobyłem Ararat wybieramy się do Maroka na Dżabal Tubkal (najwyższą górę Afryki Północnej – 4 167 m.n.p.m), a także do Gruzji na Elbrus mierzący 5 642 m.n.p.m. Chciałbym za pośrednictwem Kuriera Słupeckiego podziękować Zarządowi Ludowego Banku Spółdzielczego w Strzałkowie za dofinansowanie mojej wyprawy na Ararat. Pozdrawiam serdecznie – mówi Tomasz.

DR.
REKLAMA
REKLAMA

Zobacz także

Wkrótce zacznie się kolęda. Sprawdź, kogo odwiedzą księża
Wokół nas

Plan kolędy na przyszły tydzień. Zobacz

2026-01-11
344
Druhowie z Woli dbają o formę
Wokół nas

Druhowie z Woli dbają o formę

2026-01-11
120

Jest prawomocny wyrok. Pielęgniarki wygrały

przez slupca.pl
2026-01-11
1
1.6k
Jest prawomocny wyrok. Pielęgniarki wygrały

Zapadł prawomocny wyrok w sprawie kilkunastu pielęgniarek słupeckiego szpitala, które podwyższyły swoje kwalifikacje i w związku z tym domagały się...

Więcej...Details

Kolejny awans w generalce

przez bazyl
2026-01-11
0
76
Kolejny awans w generalce

Kamena Rally Team po Stage 07: taktyka, wytrzymałość i umocnienie pozycji w rajdzie Stage 07 był jednym z najbardziej wymagających...

Więcej...Details

Druhowie z Woli dbają o formę

przez Joanna Przybylska
2026-01-11
0
120
Druhowie z Woli dbają o formę

Druhowie z OSP Wola Koszucka dbają o formę. Strażacy z jednostki rozpoczęli coroczne treningi koszykówki w sezonie zimowym na sali...

Więcej...Details

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ogłoszenia promowane > dodaj <

sprzedam węgiel

przez Dorota Rosadowska
2026-01-08
0
0

Monitoring sprzedaż – montaż

Monitoring sprzedaż – montaż

przez Dorota Rosadowska
2026-01-07
0
0

REKLAMA

Kurier Słupecki

kurier słupecki
REKLAMA

Komentarze

  • mieszkanka powidza - Podwyżka dla wójta. Nie wszyscy radni byli „za”
  • mieszkanka powiatu slupeckiego - Jest prawomocny wyrok. Pielęgniarki wygrały
  • Klakier - Podwyżka dla wójta. Nie wszyscy radni byli „za”
  • Not - Niepotrzebny przystanek? „Nikt z tego nie korzysta”
  • Janusz spod Strzałkowa - Wielki protest w Warszawie. Są rolnicy z naszego powiatu
  • Anonim - Wielki protest w Warszawie. Są rolnicy z naszego powiatu
  • Zetor - Wielki protest w Warszawie. Są rolnicy z naszego powiatu
  • Anonim - Podwyżka dla wójta. Nie wszyscy radni byli „za”
  • Anonim - Radni uchwalili. Wójt ma nową pensję
  • Anonim - Wielki protest w Warszawie. Są rolnicy z naszego powiatu
REKLAMA
Następny
„Latem w gotowaniu stawiam na prostotę…”

"Latem w gotowaniu stawiam na prostotę..."

  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Witaj!

Zaloguj się do swojego konta

Zapomniałeś hasła? Zarejestruj

Utwórz nowe konto!

Uzupełnij formularz, aby się zarejestrować

Wszystkie pola wymagane Zaloguj

Odzyskaj hasło

Proszę podać nazwę użytkownika lub email, aby odzyskać hasło.

Zaloguj
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki