2 marca otwarte zostanie nowy park handlowy w Słupcy.
M-Park, bo tak nazywa się nowy obiekt handlowy, z jednej strony sąsiaduje z targowiskiem i Galerią Słupecką, z drugiej – z ul. Kościuszki. Obok mieści się duży, darmowy parking. W M-Parku mieścić się będą sklepy czterech znanych sieci handlowych: odzieżowo-przemysłowe Pepco, obuwniczy Deichmann, odzieżowy Sinsay oraz sprzedający sprzęt RTV i AGD Neonet. Pepco, które już działa, przeniesione zostało z Galerii Słupeckiej. Zwolnione miejsce zagospodaruje Biedronka, powiększając swój sklep. Obecnie trwają tam prace remontowe. Neonet będzie przeniesiony z budynku przy rondzie łączącym m.in. ul. Warszawską i Kościuszki. Sinsay i Deichmann uruchomi zupełnie nowe sklepy w Słupcy. Na dzień otwarcia, 2 marca, od godz. 9.00 zaplanowano liczne promocje dla klientów.
M-Park to lokalna inwestycja, właściciele pochodzą ze Słupcy, a podmiotem odpowiedzialnym za proces komercjalizacji jest firma konsultingowa Zandecki Partners z Poznania. Generalnym wykonawcą, który kompleksowo odpowiadał za cały proces realizacji budowy, jest firma Amwin Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp. k. z Wrześni. Wszystkie prace budowlane przebiegały zgodnie z harmonogramem i obiekt został oddany do użytku w ustalonym z inwestorem terminie.




















Dobry wybór myślę że Sinsay w Słupcy się przyda.
Park handlowy, to brzmi dumnie 🙂 A jeśli chodzi o Sinsay i podobne sklepy: co się nie sprzeda w Poznaniu, trafia jako nowość do Wrześni, a co się nie sprzeda we Wrześni, trafi jako nowość do Słupcy. Aktualne kolekcje będą w Słupcy rok po wejściu.
Racja, święta racja :-). Podobnie jest w makdonaldzie. Bułka wprowadzona jako nowość w Poznaniu, po pół roku trafia do Wrześni, a po roku byłaby dopiero w Słupcy. Jak to dobrze, że nie mamy u nas maka, bo kto by jadł roczną bułkę i zepsute mięso. Ale czytając pewne wpisy naprawdę trzeba przyzać, że ten park handlowy to nie brzmi dumnie. Dumniej brzmiałby nowy zakład psychiatryczny w Słupcy 😉
Powiew nowości w mieście. Trzeba patrzeć z innej strony na tą inwestycje, moim zdaniem może ona zachęcić nowych inwestorów do budowy mieszkań i zakładów pracy. A zresztą jest to prywatna działka więc nikt z nas nie ma nic do gadania.
Jw się ciesze z dachmana
Bardzo się cieszę, że ta inwestycja doszła do skutku. Zamiast ponurego krajobrazu starej, rozwalającej się rudery, przyprawionego chwastami wysokimi na metr i śmieciami turlającymi się w błocie powstał gładki i czysty teren z ładnym, nowoczesnym obiektem handlowym. Jestem zadowolony i w pełni popieram.
Niedawno Neonet , który był po dawnym Lotosie przeprowadzał remont. Pieniądze wydane w błoto skoro się teraz przeprowadził w nowe miejsce. A po Lotosie powinien powstać Empik. Mam nadzieję, że właściciel budynku zamiast wywieszać kartkę do wynajęcia powinien się skontaktować z nimi by w Słupcy był. Ma Konin w FERIO ma Września w Karuzeli a nie ma Słupca niestety…
Zgadzam się. W Słupcy nie ma księgarni z prawdziwego zdarzenia.
A propos księgarni. W empiku w wersji stacjonarnej książki są o 20% droższe, aniżeli w empiku internetowym. Fakt w wersji stacjonarnej można podotykać, przekartkować i poczuć zapach książki.
Mikołaj
Fakt nie ma szału w księgarni, która istnieje w miejscu po braciach Szyniszewskich.
Kurde to tylko cztery sklepy w tym śmietnik pepco więc o jakim Parku handlowym mówicie ???
Empik to nie jest księgarnia z prawdziwego zdarzenia – jest ukierunkowana.
Pio LOTOSIE ZROBIĆ DAWNY LOTOS .. OBIADY DANCINGI PIWO WÓDKA ŚLEDZIK ZIEMNIACZKI ZASMAZANE . I TAXI BA DOLE . ZAKŁADY PRACY ZMUSIĆ DO TALONOW NA JEDZENIE .
Nie lubię poniedziałku
Skoro masz pomysł na sentymentalny czar PRL-u i reaktywację lokalu to uruchom go. Niestety nie można zmuszać zakładów pracy by brały talony na jedzenie.
Z księgarniami stacjonarnymi od dłuższego czasu jest taki problem, że handel książkami kwitnie przede wszystkim w internecie. Księgarnie internetowe mogą oferować nieporównywalnie większy repertuar przy znacznie niższych kosztach działania i to działania na skalę ogólnopolską. Dzięki temu są w stanie proponować niższe ceny, dla klientów atrakcyjne mimo doliczania kosztów wysyłki. Z kolei taki Empik nie jest sklepem tzw. „codziennej potrzeby”. Można go sobie spokojnie odwiedzić przy okazji pobytu w jakiejś galerii handlowej i to w zupełności wystarczy. Gdyby Empik otworzyli gdzieś poza dużym centrum handlowym, to raczej długo by się nie utrzymał chyba, że w centrum któregoś z największych miast jak np. Warszawa, Kraków, Poznań, Łódź, Wrocław, Katowice, Gdańsk, Szczecin. Tam zresztą Empiki na mieście są i w tych konkretnych przypadkach ma to sens.
W Gnieźnie jest i jakoś daje radę
Budynek po Lotosie nie nadaje się Nikomu nie chce się wspinać pi schodach
ekonomista
sens ma też żeby w Słupcy powstał Empik