Wzorowy funkcjonariusz, kochający mąż i ojciec, dusza towarzystwa. Zawsze pomocny, uczynny, drugi człowiek nigdy nie był mu obcy. Odszedł nagle i niespodziewanie, pozostawiając w ogromnym smutku żonę i dwóch synów.
Gabriel Hibner, emerytowany policjant KPP w Słupcy urodził się w grudniu 1963 roku. Pochodził z miejscowości Grądzeń, potem z rodzicami zamieszkał w Imielnym, a kiedy ożenił się z Barbarą wybudowali się w Zagórowie.
Zanim został policjantem, marzył, by służyć w wojsku. Po maturze w 1983 roku chciał nawet zdawać do szkoły oficerskiej, jednak krok ten mu odradzono. Przez krótki czas pracował w zagórowskim SKRze. Sentyment do munduru w nim jednak pozostał. Po latach pomysł o pracy w policji, nadszedł trochę z przypadku. Zawirowania ustrojowe i ekonomiczne w końcu lat 80. tak pokierowały losem pana Gabriela, iż trafił do policji. Na początku myślał, że będzie to zajęcie tymczasowe, jednak pozostał na dłużej i nigdy swojej decyzji nie żałował.
W policji służył niemal 30 lat (służbę rozpoczął w 1990 r.). Przez wiele lat był związany z Posterunkiem Policji w Zagórowie. Zaczynał, jak każdy młody policjant od patrolowania ulic, aby z czasem awansować na stanowisko dzielnicowego, a później asystenta Zespołu Kryminalnego. Przez ostatnich 14 lat był dyżurnym na stanowisku kierowania słupeckiej komendy. W 2008 r. z wyróżnieniem ukończył kurs oficerski w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. W 2012 r. odebrał z rąk Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji odznakę „Kryształowej Gwiazdy”. Pokazał, że nawet siedząc za biurkiem dyżurki można uratować czyjeś życie. W tym przypadku chodziło o nastolatka, który chciał się zabić skacząc na autostradę z wiaduktu w Dolanach. W 2013r. za wzorową służbę, za zaangażowanie w pracę i duży wkład w funkcjonowanie słupeckiej jednostki policji został wyróżniony Brązową Odznaką Zasłużony Policjant, a w 2015 r. Złotym Medalem za Długoletnią Służbę. Charakteryzowała go doskonała znajomość przepisów i umiejętność wykorzystywania wiedzy w codziennej służbie, co przekładało się na jakość realizowanych zadań. Posiadał duże doświadczenie zawodowe i wysokie kwalifikacje, swoją wiedzą dzielił się z młodszymi służbą policjantami.
Był długoletnim członkiem związków zawodowych, pełniąc przez kilka lat stanowisko Przewodniczącego Zarządu Terenowego NSZZ Policjantów w Słupcy. Służbę w policji zakończył rok temu jako nadkomisarz Policji.
Kiedy był nastolatkiem, zafascynował się zbieraniem znaczków. Na dnie szuflady w jego ukochanym domu do dziś leżą klasery. Z racji ukończonych studiów interesował się różnymi systemami administracji państwowej, m.in. to, jak wyglądają systemy administracyjne różnych szczebli; czym różnią się landy, regiony, stany od naszych województw; szczegóły dotyczące parlamentów, prawa konstytucyjnego itp. – Tata miał bardzo dużą wiedzę ogólną. Mnie i mojego brata Macieja nauczył i wpoił największe wartości, jakimi powinien kierować się człowiek. Zawsze dobry, wyrozumiały, a przy tym niezwykle radosny. To on podczas świąt i uroczystości rodzinnych był duszą towarzystwa. Potrafił rozśmieszyć do łez – wspomina syn Szymon, który zawsze, podobnie jak jego ojciec marzył o mundurze, ale strażackim. Kiedy wstąpił w szeregi Ochotniczej Straży Pożarnej, ojciec zawsze go wspierał. Gdy Szymon został już zawodowym strażakiem, nie raz rozmawiali o ratowaniu drugiego człowieka.
Marzeniem zawsze uśmiechniętego nadkomisarza był udział w bezkrwawym safari z aparatem fotograficznym w ręku. Od jakiegoś czasu z żoną Barbarą rozwijali się turystycznie. Mieli jeszcze tyle miejsc do zwiedzenia… Niestety stało się inaczej. Zmarł nagle 17 lutego. Przyczyną zgonu było zatrzymanie akcji serca.
Rodzinie zmarłego ś.p. Gabriela Hibnera składamy wyrazy współczucia.





















