W środę w godzinach popołudniowych miała miejsce akcja służb ratunkowych. Zagórowscy strażacy, a później ratownicy medyczni reanimowali w Skokumiu człowieka.Niestety pomimo kilkudziesięciominutowej walki o jego życie, 48-latek zmarł.
Z relacji strażaków wynika, iż po przybyciu na miejsce zdarzenia, mężczyznę reanimowali tutejsi mieszkańcy. – Zadysponowano naszą straż wraz z AED (przenośnym defibrylatorem). Od razu przejęto reanimację. Wcześniej wezwano też pogotowie ratunkowe. AED trzykrotnie prowadziło analizę. Ani razu nie zaleciło wyładowania. Po kilku minutach na miejsce zdarzenia przyjechała karetka pogotowia. Wspomagaliśmy ich działania. Niestety po kilkunastu kolejnych minutach reanimacji lekarz stwierdził zgon – relacjonowali druhowie z Zagórowa.
Ponadto również w środę do Zagórowa zadysponowano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, gdzie przygotowywano lądowisko dla LPR-u. W momencie zgłoszenia nie dysponowano wolną karetką. Z uwagi na to, że z pacjentem był utrudniony kontakt i podejrzewano udar, zdecydowano o wezwaniu LPR. Lekarz po ocenie stanu poszkodowanego zdecydował, że mężczyzna nie kwalifikuje się do transportu lotniczego.





















