Jeszcze nie tak dawno odbierał statuetkę Victorii za osiągnięcia sportowe, świętował srebro Mistrzostw NATO w piłce siatkowej dla Polski, a we wtorek 25 lutego jak grom spadła wiadomość, że żegna się z aktywnym uprawianiem sportu. Michał Janiszewski bo o nim mowa, postanowił patrzeć na sport z innej perspektywy. – Niestety często jest tak, że naszym największym rywalem jesteśmy my sami, to też mnie spotkało. Moim przeciwnikiem stało się moje zdrowie, nie chce dostać od życia nokautu więc podejmuje rękawice na całkiem innym polu, przez co jestem zmuszony zakończyć wszelkie rozgrywki – pisał Michał Janiszewski. Więcej w Kurierze





















A mówia ,zę sport to zdrowie … ale dla kibiców. Szkoda chłopa