• O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
wtorek, 10 marca 2026 16:19
slupca.pl
dodaj ogłoszenie drobne
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Logowanie
  • Zarejestruj
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
slupca.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Home Sport

Polska flaga na mecie 57th Baja 1000 w Meksyku!

przez bazyl
2024-11-20
w Sport
0 0
A A
0
Polska flaga na mecie 57th Baja 1000 w Meksyku!
114
OBEJ.
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na Twitterze

Polska flaga na mecie 57th Baja 1000 w Meksyku! Kamena Rally Team pierwszym polskim zespołem, który ukończył ten rajd.
Zespół Kamena Rally Team w składzie Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz ukończył jeden z najbardziej
prestiżowych i najtrudniejszych rajdów świata – Baja 1000. Pomimo wielu przeszkód i przeciwności, jakie napotkali
na trasie – dotarli do mety w regulaminowym czasie. To ogromny wyczyn – mało, która załoga kończy ten rajd a tym bardziej w roli debiutantów. Rajd Baja 1000 w Meksyku to jeden z najtrudniejszych rajdów na świecie. W ubiegły weekend odbyła się 57. edycja tego amerykańsko-meksykańskiego wydarzenia. Zawodnicy mieli do pokonania 1400km w jednym odcinku, a maksymalny czas na ukończenie trasy wynosił 36h.
W tym roku zespół Kamena Rally Team po zdobyciu Pucharu Europy – FIA European Baja Cup, podjął wyzwanie i
wyruszył w kierunku Ameryki, zmierzyć się z tym gigantem. Tomasz Białkowski oraz Dariusz Baśkiewicz to
doświadczeni, zawodowi rajdowcy. Od lat uznawani na arenie europejskiej, gdzie wielokrotnie zdobywali najwyższe
stopnie podium. Ich doświadczenie, determinacja i wola walki doprowadziły do podjęcia tak dużego wyzwania jakim jest rajd – Baja 1000 w Meksyku. Zespół tym razem nie wystartował własnym pojazdem. Ze względów logistycznych, pod to wydarzenie wynajął specjalnie przygotowany pojazd rajdowy w specyfikacji SCORE.
Rajd Baja 1000 składa się z dwóch etapów: Pre-run oraz oraz właściwy wyścig.
Pre-run to zapoznanie się z trasą oraz wytyczanie własnych ścieżek, które muszą przebiegać przez wyznaczone
przez organizatora punkty tzn. waypointy. Do jednego takiego punktu może prowadzić nawet kilkanaście dróg, a
wybranie właściwej jest jednym z elementów, które pozwalają zyskać przewagę oraz krótszą i mniej wyboistą trasę.
Również w trakcie pre-run zaznacza się trudne lub niebezpieczne miejsca by bezpieczniej i szybciej przejechać
wyścig. Zespół Kamena Rally Team, pre-run miał rozłożony na 4 dni tak aby spokojnie przejechać i dokładnie zapoznać się z trasa oraz nanieść wszelkie uwagi – taki gotowy plik został wgrany w trakcie wyścigu.
Oficjalny wyścig Baja 1000 rozpoczyna się od ceremonii startu, gdzie wszystkie pojazdy przejeżdżają przez rampę.
W tym dniu jak i przez cały rajdowy weekend, miasto Ensenada zamienia się w kolebkę rajdów crosscountry.
Polskie rajdy swoją nazwę również czerpią z nazwy BAJA, która przyciąga fanów z całego świata. Ceremonii startu
towarzyszy prawdziwe święto, tysiące kibiców zjeżdżają się by z wielkim sercem i radością kibicować i celebrować
emocje jakie towarzyszą rajdom terenowym. Jak podkreśla sam zespół: „To niesamowite jak ciepło zostaliśmy
przyjęci przez tamtejszych kibiców, celebracja z jaką spotkaliśmy się w Ensenadzie zrobiła na nas ogromne
wrażenie, to coś czego brakuje na naszym kontynencie.”
Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz swój debiut w dniu startu rozpoczęli od przekroczenia linii startu o godzinie
11:30.
Wspólnie wspominają wyzwania od początku rajdu:
„Tuż po wystartowaniu zaczęły się nasze problemy! Około 5mili straciliśmy wspomaganie i musieliśmy rozłączyć
napęd 4×4 więc jechaliśmy tylko na napędzie na tył – Tomkowi było bardzo trudno zapanować nad pojazdem i tak
naprawdę to był już kluczowy moment, gdzie trzeba było pogodzić się z tym, że nie jedziemy już na wynik – co było
dla nas bardzo trudne! Tyle przygotowań, a już tuż po starcie musimy zapomnieć o dobrej lokacie.
Potem mijaliśmy zachodnie wybrzeże Półwyspu Kalifornijskiego, gdzie na klifach wyprzedzaliśmy kilka aut, jadąc w
ogromnym kurzu. Już wtedy czuliśmy jak ciężko będzie ukończyć ten rajd i jak bardzo jest niebezpieczny. Jednym z
elementów, które różnią się od świata naszych rajdów jest samo wyprzedzanie – auta mogą tutaj uderzać się w tył,
wypychać itp. Mieliśmy taką sytuacje gdzie duży Trophy Truck uderzył niespodziewanie w nasz tył bez żadnego
ostrzeżenia! Było to bardzo ciekawe doświadczenie 🙂
Następnie po ok. 150 milach zatarł się i zablokował most przedni, który był wyłączony, ale nie umożliwiał dalszej
jazdy. Naszemu zespołowi pościgowemu, dojazd z częściami i naprawa zajęła 4h. Dalej mieliśmy już tylko jeden
cel… dojechać do mety w 36h.
Na trasie mijaliśmy między innymi lasy kaktusowe, gdzie zderzenie z kaktusem wiązało się z przebitym kołem.
Większą prędkość złapaliśmy dopiero na wyschniętym jeziorze, gdzie przez kilkadziesiąt kilometrów jechaliśmy
maksymalna prędkością po gładkim jak stół terenie. Szczęścia nie przyniósł nam również napotkany na trasie tzn.
flesh flash czyli gęsty piasek, który uniemożliwiał widoczność oraz sprawne poruszanie się – dwa razy ledwo udało
nam się uniknąć zakopania.
Podczas rajdu nasz zespół przeprowadził sprawną zmianę kierowców. Na miejsce Tomka wsiadł Łukasz Gogulski,
który wraz z Darkiem, który przez cały rajd nie opuszczał pojazdu, pokonał około 100mil. Dzięki temu Tomek mógł
chwilę odpocząć w aucie w czasie, gdy nasz zespół bezpiecznie dowiózł go do kolejnej zamiany.

Następnie, niestety kolejna awaria – uszkodzona pół oś i powolny dojazd do zespołu serwisowego. Po naprawie
walczyliśmy dalej, szczególnie z czasem, który nieubłaganie nas gonił. I tak do kolejnej awarii.. Tym razem tuż
przed 700. milą rozsypało się sprzęgło i znów czekaliśmy na zespół serwisowy tracąc cenny czas. Na szczęście
dzięki sprawnej i szybkiej reakcji naszego zespołu, który dzielnie towarzyszył nam przez cały rajd, udało się szybko
naprawić usterkę – ruszyliśmy na ostatnie 150mil dzielące nas od mety. To już był prawdziwy wyścig z czasem !
Udało nam się! Na mecie czekał już na nas cały zespół radośnie wiwatujący – to było dla nas niezmiernie miłe i
jesteśmy im bardzo wdzięczni, że pokonali z nami te 1400 km będąc w ciągłej gotowości do pomocy. Przez całą
trasę, dzięki urządzeniu Garmin mieliśmy kontakt zarówno z wynajętym zespołem serwisowym jak i naszym
zespołem. To bardzo ułatwiło i przyspieszyło komunikacje na meksykańskich bezdrożach, gdzie przez większość
czasu brakowało sieci.
Ostatecznie dojechaliśmy w czasie i przejechaliśmy upragniona metę. Po niezliczonej liczbie problemów z
pojazdem i przebiciu czterech opon zakończyliśmy rajd na 10 pozycji z 22 aut, które wystartowały w naszej klasie.
Jesteśmy dumni, że dojechaliśmy i mogliśmy rozłożyć biało-czerwoną flagę na mecie. Było to dla nas nowe,
ogromne doświadczenie, a kto wie… może za rok znów spotkamy się na meksykańskich bezdrożach.” Źródło, fot. Kamena Rally Team

REKLAMA
REKLAMA

Zobacz także

Siatkarski Dzień Kobiet w Powidzu
Sport

Siatkarski Dzień Kobiet w Powidzu

2026-03-10
16
Nowi zawodnicy Polanina
Sport

Nowi zawodnicy Polanina

2026-03-09
156

Rozbudowa Domu Kultury. Mieszkańcy boją się o swoje domy

przez mk
2026-03-10
0
568
Rozbudowa Domu Kultury. Mieszkańcy boją się o swoje domy

Plany budowy nowego Domu Kultury w Powidzu budzą wśród mieszkańców wiele wątpliwości. Ludzie martwią się o stan ulic i starych...

Więcej...Details

Urzędnicy zajrzą do naszych pieców. Jak się przygotować?

przez mk
2026-03-10
0
852
Urzędnicy zajrzą do naszych pieców. Jak się przygotować?

Na terenie gminy Powidz rozpoczęły się kontrole palenisk prowadzone przez pracowników Urzędu Gminy. Kontrole obejmują przede wszystkim sprawdzenie, czy w...

Więcej...Details

Lądek – „W Śmiełowie jak w Soplicowie”

przez Joanna Przybylska
2026-03-10
0
84
Lądek – „W Śmiełowie jak w Soplicowie”

3 marca, w ramach zajęć języka polskiego, nasza klasa 8 wybrała się na wycieczkę do Muzeum Adama Mickiewicza w Śmiełowie....

Więcej...Details

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ogłoszenia promowane > dodaj <

sprzedam węgiel

przez bazyl
2026-02-26
0
0

REKLAMA

Kurier Słupecki

kurier słupecki
REKLAMA

Komentarze

  • Oświecony - Ruszył remont pomnika. Ile to będzie kosztować?
  • Anonim - Nowość w LO. Chcą utworzyć klasę sportową
  • mieszkaniec - Ruszył remont pomnika. Ile to będzie kosztować?
  • Więcej - Ruszył remont pomnika. Ile to będzie kosztować?
  • Minister - Dykszak do Bartkowiaka: „Niech pan się trochę wstrzyma ze swoimi komentarzami”
  • Minister - Ruszył remont pomnika. Ile to będzie kosztować?
  • Jarosław - Ruszył remont pomnika. Ile to będzie kosztować?
  • londyńczyk - Ruszył remont pomnika. Ile to będzie kosztować?
  • Anonim - Nowość w LO. Chcą utworzyć klasę sportową
  • Anonim - Przedłużą dzierżawę ośrodka. Na 10 lat
REKLAMA
Następny
Łukom, słupecka „jedynka”, Koszuty i Ratyń z mistrzowskimi tytułami

Łukom, słupecka "jedynka", Koszuty i Ratyń z mistrzowskimi tytułami

  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Witaj!

Zaloguj się do swojego konta

Zapomniałeś hasła? Zarejestruj

Utwórz nowe konto!

Uzupełnij formularz, aby się zarejestrować

Wszystkie pola wymagane Zaloguj

Odzyskaj hasło

Proszę podać nazwę użytkownika lub email, aby odzyskać hasło.

Zaloguj
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki