W środowisku siatkarskim w Słupcy jest człowiek, który na dobre zapisał się na kartach tej dyscypliny. Zenon Ptaszyński – bo o nim mowa dokładnie 16 października pożegnał się definitywnie z sędziowaniem. Bohater naszego artykułu uprawnienia na kandydata sędziego piłki siatkowej otrzymał jesienią 1970. Rok później poprowadził pierwsze mecze siatkarskie. Teraz jego sędziowska przygoda dobiegła końca. Jaka ona była? Dowiecie się z lektury poniższego wywiadu.
Po 51 latach dobiegła końca moja kariera sędziego piłki siatkowej – mówi Zenon Ptaszyński. Był to okres, który będę pamiętał do końca moich dni. To czas zarówno radości jak i smutku. Jednak tych szczęśliwych przeżyć było nieporównywalnie więcej. Szczególnie spotkania z ludźmi świata sportu były bardzo sympatyczne i wpłynęły w znacznej mierze na styl mojego życia. Całość znajdziecie w dzisiejszym wydaniu Kuriera fot. ze zb. Z.Ptaszyńskiego





















