Domy w gminie Ostrowite w tym roku zachwycają świątecznymi iluminacjami. Ale jeden przykuwa szczególną uwagę.
Każdy, kto w ostatnim czasie przejeżdżał przez Przecław z pewnością wie, który budynek mamy na myśli. To rodzinny dom państwa Silskich. Obecnie, mieszka w nim trzypokoleniowa rodzina: Grażyna i Jan Silscy oraz ich córka Wioletta Biernacka z mężem Łukaszem i córkami: 13-letnią Kamilą i 7-letnią Kają. Dekorowanie domu na święta to trwająca od wielu lat tradycja, ale w tym roku rodzina postanowiła nieco zaszaleć ze światełkami. No, może trochę bardziej niż nieco. Główny w tym udział ma Łukasz, który przez kilka dni, po pracy, po kilka godzin tworzył niezwykła iluminację. Pomagali mu sąsiad i kuzyn. Łącznie, cały dom pokryli około dwudziestoma kompletami świątecznych światełek przymocowanych w każdym zakątku domu. Efekt ich pracy robi naprawdę duże wrażenie. – Przyzwyczailiśmy się już do widoku samochodów zwalniających przy naszym domu. Nie brakuje też osób, które zatrzymują się na pobliskim przystanku, wychodzą z samochodu i robią zdjęcia. Niedawno takie fotki przysłała mi nawet koleżanka z pracy. Cieszymy się, że ludziom się podoba i nasze ozdoby dają im odrobinę radości – mówi Wioletta.
Wyjątkową iluminację można podziwiać codziennie, mniej więcej między godziną 17 a 22. – Nie mamy fotowoltaiki, dlatego nie chcemy przesadzać ze zużyciem prądu – żartują się domownicy.
Tradycją w ich domu jest, że świąteczny klimat utrzymywany jest do święta Trzech Króli. Jeśli zatem jeszcze nie widzieliście na żywo ich iluminacji, musicie się śpieszyć. Kolejna okazja do podziwiania domu w świątecznej scenerii będzie dopiero za rok. Wtedy budynek znowu rozbłyśnie, być może nawet większą ilością światełek.




















