Nie żyje Marian Kujawa z Ratynia, najstarszy mieszkaniec powiatu słupeckiego. Miał 107 lat.
Urodził się 4 stycznia 1914 roku w Woli Koszuckiej. Tam spędził dzieciństwo i wczesną młodość, pomagając rodzicom w gospodarstwie. Dorosłe życie związał z Ratyniem. Stamtąd pochodziła jego żona – Marianna zd. Sarbak. Zamieszkali w rodzinnym domu żony i tam wspólnie prowadzili gospodarstwo. Pan Marian postawił nowy dom, rozwinął też gospodarstwo. Uwielbiał muzykę. Grał na skrzypcach, razem z kolegami grał po weselach i zabawach. – Całe życie ciężko pracował. Był dobrym mężem i dobrym ojcem – wspomina córka Zofia. Pan Marian miał jeszcze jedną córkę – Zenobię, która zmarła dwa lata temu. 23 lata temu zmarła jego żona Marianna.
Pan Marian doczekał się 5 wnuków, 9 prawnuków i 2 praprawnuków. Mieszkał u córki Zofii, gdzie miał zapewnioną troskliwą opiekę. Mimo swojego wieku, cieszył się dobrym zdrowiem. – Wiadomo, czasami na coś się skarżył, a to w kolanie coś strzykało, a to ręka bolała, a to kręgosłup doskwierał. Ale do końca był samodzielny, sam się najadł, sam umył, wszystkie życiowe czynności potrafił sam zrobić – wspomina córka.
Pan Marian miał własną teorię na temat swojej długowieczności. Wskazywał na mleko z masłem, które uwielbiał. Mówił, że to przez to miał takie zdrowie. Twierdził też, że pomagało troszeczkę alkoholu i tłuszczu.
107-latek zmarł 6 lutgeo, około południa. – To była niespodziewana śmierć – mówi córka. – Jeszcze rano byłam u niego w pokoju, posprzątałam mu, zjadł śniadanie. Porozmawialiśmy chwilę, wszystko było w porządku. A koło południa, kiedy weszła do niego wnuczka, już nie żył – opisuje pani Zofia.
Pan Marian spoczął na cmentarzu parafialnym w Lądku. Bliskim Zmarłego składamy wyrazy współczucia.




















