Dziś przy OSP Piotrowice odbyła się zbiórka krwi dla Adasia Wolnickiego. Akcja została zorganizowana przez Pasjonaci Słupca. Dzięki przybyciu wielu osób udało się zebrać ponad 20 litrów krwi. Organizatorzy akcji Pasjonaci Słupca.
Pochodzący z Młodziejewic (gm. Strzałkowo) 6-letni Adaś Wolnicki w sierpniu tego roku zachorował na białaczkę mielomonocytową. Kiedyś był bardzo aktywnym chłopcem. Jeździł na rowerze, grał w różne gry, spotykał się ze swoimi kolegami. Teraz zamienił to wszystko na szpitalne sale. Od niedawna jest leczony chemioterapią w szpitalu Uniwersyteckim Kraków Prokocim. Ma przetaczaną krew, hemoglobinę i płytki krwi. Decyzją lekarzy został zakwalifikowany do przeszczepu szpiku kostnego. Adaś cały czas potrzebuje krwi.
– Na 55 walczących, aż 48 doznało lekkich ran kłutych, jednak strat w ludziach nie było. Dziękujemy Ci bardzo, bo przypomniałeś nam o niektórych wartościach jakie posiadamy np: miłość, empatia czy życzliwość. Dziękujęmy Ci za Twój piękny obrazek, jaki dla nas przygotowałeś. Będziemy się nim chwalić i znajdzie honorowe miejsce, z którego będzie nam przypominać, że pomaganie mamy we krwi.
Czas podziękować Wam wszystkim kochani, krwiodawcom, rodzinie Adasia, która nie dość że wsparła nas finansowo, dzięki czemu powstały nasze drobne upominki. Jak również Dorota Szczerba, która po raz kolejny towarzyszyła nam przy organizacji naszego projektu i stworzyła te unikatowe słodkości w postaci kropli krwi, Firmie Plastolan i Bartoszowi Pawłowskiemu, dzięki któremu nasze logo znalazło się na filiżance COFFEE PLANET za ofiarowane próbki kawy, które wypełnią nasze filiżanki swoim smakiem i aromatem oraz OSP Piotrowice i Panu Markowi Walczakowi za udostępnienie nam swojego fantastycznie wyposażonego lokalu, gdzie tak sprawnie udało się wszytko przeprowadzić a na zakończenie profesjonalnym sprzętem przeprowadzili dezynfekcję wszystkich pomieszczeń, Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kaliszu za mega profesjonalną obsługę , a przede wszystkim ciepłe przyjęcie nas w swoim super hiper wielozadaniowym wehikule życia. Dziękujemy… – podkreślili organizatorzy.
Wszystko super, tylko te maseczki pod nosem i na brodzie…
anika powiem ci szczerze ze jak oddaje krew i ze mnie schodzi to troszke duszno i trudno sie oddycha jednak a w tym autobusie to tez inny komfort oddawania jest krwi, nie jestem wyczynowcem w tej materii ale wierz mi to nie jest łatwe przezycie i nie wszyscy dobrze to znosza 🙂 ciesze sie że mogłem pomóc !!! i pozdrawiam wszystkich !!! którzy sie tam zjawili i gratulacje dla pasjonatów za wspaniałą akcję !!!!
Dla dzieci się orgazije takie akcje. A dla osób dorosłych z nowotworem złośliwym nic się nie robi w powiecie i mieście