Jan Woźniak, p.o. zastępcy dyrektora ds. lecznictwa i zarazem szef oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w słupeckim szpitalu odniósł się do teleporad udzielanych przez lekarzy rodzinnych w czasie pandemii. – To dla mnie bardzo trudne do akceptacji. Mnie uczono, że nie można wydać skierowania, orzeczenia czy recepty bez zbadania pacjenta. Nie da się tego zrobić przez telefon, to są dla mnie abstrakcje – mówi anestezjolog. Podaje też przykłady pacjentów, którzy zbyt późno trafiają do szpitala. Zobacz całą wypowiedź.




















Brawo Panie doktorze, wreszcie znalazł się lekarz, który wie co mówi. Przychodnie lekarza rodzinnego przypominają nam „twierdze” nie do zdobycia. Pacjent jest dla nich intruzem a leczenie na telefon to komfort i luksus o którym można tylko pomarzyć i kasa się zgadza, i kolejek nie ma, a jaki spokój, nikt nie tęskni za przeszłością!
Abstrakcjonizm telefonicznego leczenia nie przeszkodził dyrekcji szpitala obniżyć czynsz za najem pomieszczeń szpitalnych na rzecz podmiotów leczących przez telefon. Mocno obniżyć.
Dopiero po roku Pan o tym przypomina
Pacjent. W Słupcy nie mamy szczęścia do leczenia lekarze rodzinni. To twierdza i przydałby się choć jeden oddział dla pacjentów. Chorych. Nie covidowo to skandal że pacjenci z naszego powiatu. Muszą czekać na pomoc długo i leczeni są w Koninie. Wrześni a nieraz. Taka natychmiastowa pomoc na miejscu uratowała. Życie wielu ludzi prosimy o wsparcie doktora Wozniaka
Pacjent. W Słupcy nie mamy szczęścia do leczenia lekarze rodzinni. To twierdza i przydałby się choć jeden oddział dla pacjentów. Chorych. Nie covidowo to skandal że pacjenci z naszego powiatu. Muszą czekać na pomoc długo i leczeni są w Koninie. Wrześni a nieraz. Taka natychmiastowa pomoc na miejscu uratowała. Życie wielu ludzi prosimy o wsparcie doktora Wozniaka
Tak Panie Doktorze! To prawda!
Brak słów 🙁 🙁 🙁
Prywatnie nie ma problemu z leczeniem nie potrzebne maseczki jeszcze troche beda nas leczyc przez kamerke bo o to chodzi.
Brawo.Ciesze sie ze chociaz jeden lekarz o tym otwarcie mowi ,mimo ze kazdy o tym doskonale wie od bardzo dawna.Bez pandemii na izbie przyjec mozna bylo pol dnia czekac z bólem, a dostanie sie do lekarza w przychodni to moze nie byl luksus ale nerwy wysiadaly.Mimo wszystko chociaz lekarz widzial pacjenta a nie slyszal jak teraz.
Tak Panie Doktorze sama prawda. A komu podlegaja lekarze pierwszego kontaktu.Kto ich rozlicza z godzin pracy???Bo przecież za darmo chyba nie pracują
To Narodowy Fundusz Zdrowia taki jest hojny ale rządzi się oczywiście naszymi składkami zdrowotnymi, które również urzędników z NFZ utrzymują.
Szczepią nas nie wiadomo czym kasa sie liczy gdzie przysięga hipokratesa .Przestancie nas tak leczyć i okłamywać co chwilę .Oddajcie pieniądze za te mandaty związane z maseczkami bo mieliśmy nosić byle co a teraz co maseczki tylko z apteki bo przyłbice już nie odpowiednie jesteście wszyscy niewiarygodni GDZIE JEST ART .32 KONSTYTUCJI gdyby ktoś nie wiedzuał to wszystko może być stosowane w stanie wyjątkowym a takiego nie ma ludzie otwurzcie oczy.
Popieram pana doktora czas to skończyć wirusy były i będą trzeba leczycz ludzi a nie ograniczać dostęp do lekarzy najlepiej jest ludzi upodlić żeby psychiatrzy mieli na kim zarobic już coraz młodsi tego nie wytrzymùją zdalnie to się napędza samochodzik a nie ludzi leczy parodia ktoś na tym zarabia pewnie chiny najwięcej.
Zabrano społeczeństwu wszystko wolność a bedzie jeszcze gorzej zblirzają sie święta Wielkiej nocy znowu nas zamkną a sami będą się bawic .Życie trzeba przeżyć a nie się bać.Ludzie obudzcie się bo już czas.