– Pływalnia miejska wypracowała zysk – poinformował dziś burmistrz Michał Pyrzyk. Podał też konkretne kwoty.
Pierwszego podsumowania wyników finansowych pływalni władze miasta planowały dokonać z końcem roku. Ze wględu na wprowadzone ostatnio ograniczenia dotyczące korzystania z obiektu, zestawienie wpływów i kosztów burmistrz zaprezentował dziś, a obejmuje ono okres od początku września do połowy października, czyli czas pełnego i niczym nieograniczonego działani pływalni. – Przychody pływalni za ten okres kształtują się na poziomie 218 tysięcy zlotych, a koszty osobowe, jak i rzeczowe, funkcjonowania obiektu za ten okres wynoszą 185 tysięcy złotych. Wynik finansowy za półtora miesiąca to 33 tysiące złotych zysku. Będzie jeszcze lepszy po uzyskaniu zwrotu podatku VAT za pierwsze półtora miesiąca działalności pływalni – wylicza burmistrz Michał Pyrzyk. Dodaje, że w sytuacji normalnego funkcjonowania zysk ten miał być przeznaczony na pokrycie kosztów funkcjonowania pływalni w miesiącu urlopowym, kiedy przeprowadzona będzie konserwacja obiektu. – Dziękuję korzystającym za zaufanie, a wszystkim pracownikom krytej pływalni za dobrą pracę i zaangażowanie w działanie obiektu – pisze burmistrz.
Przez pierwsze 1,5 miesiąca funkcjonowania pływalni mieszkańcy Słupcy i okolic skorzystali z niej prawie 14 tysięcy razy.





















