Ponad rok po powołaniu Aleksandra Słomińskiego do rady społecznej słupeckiego szpitala starosta wnioskuje do Izby Lekarskiej o wskazanie osoby, która miałaby go zastąpić w tym gremium. Powołuje się przy tym na przepisy, które od chwili powołania obecnej Rady Społecznej w ogóle się nie zmieniły.
Rada Społeczna jest organem opiniującym i doradczym dla szpitala. W jej skład wchodzi starosta, wybrani radni oraz przedstawiciele wojewody, Izby Lekarskiej oraz Izby Pielęgniarek i Położnych. W obecnym składzie Rady Społecznej samorząd lekarski reprezentuje Aleksander Słomiński. Znany ginekolog pracuje w słupeckim szpitalu na kontrakcie. Właśnie przez to, zdaniem władz powiatu, nie powinien zasiadać w Radzie Społecznej. Starosta powołuje się na przepisy, które mówią, że w skład rady nie może wchodzić pracownik danego szpitala. A konkretniej na interpretacje prawne, według których przepisy te należy stosować nie tylko do osób zatrudnionych w szpitalu na umowę o pracę, ale również świadczące usługi w ramach kontraktu. Jacek Bartkowiak wystosował już pismo do Wielkopolskiej Izby Lekarskiej, w którym prosi o wyznaczenie innej osoby, która miałaby zastąpić Aleksandra Słomińskiego w składzie Rady Społecznej SP ZOZ.
Aleksander Słomiński takim obrotem sprawy jest zaskoczony. Tym bardziej, że o planach usunięcia go z Rady Społecznej nie dowiedział się od starosty, a od przedstawiciela Izby Lekarskiej, po tym, jak wpłynęło tam pismo ze starostwa. Lekarz zwraca uwagę, że od chwili, gdy Izba wytypowała go jako swojego przedstawiciela, a Rada Powiatu powołała w skład Rady Społecznej zupełnie nic się nie zmieniło. – Nadal obowiązują te same przepisy, którymi musi się kierować samorząd powiatu oraz Izba Lekarska. W żaden sposób też nie zmienił się mój sposób pracy w słupeckim szpitalu. Nie widzę więc żadnego argumentu, który obiektywnie powodowałby konieczność usuwania mnie ze składu Rady Społecznej SP ZOZ. Musiała zatem zaistnieć jakaś subiektywna przesłanka starosty, której ja nie znam – komentuje sprawę Aleksander Słomiński.
Czy cała sytuacja może mieć związek z jego wypowiedziami na ostatnim posiedzeniu Rady Społecznej? Lekarz krytycznie odniósł się wówczas do dwóch kwestii zawartych w sprawozdaniu dyrektora. Zwrócił uwagę na problem źle przeprowadzonego remontu łazienek na oddziale ginekologiczno-położniczym. – Nie mogłem przemilczeć tego, że z po remoncie woda z łazienek wypływała na korytarz oddziału. Na pewno nie tak powinny wyglądać inwestycje realizowane w szpitalu – ocenia Słomiński. Odniósł się również do wypowiedzi dyrektora w sprawie obniżania długu szpitala. – W sprawozdaniu dyrektor podkreślał, że redukuje dług szpitala kosztem niskich stawek lekarzy. Pozwoliłem sobie zauważyć, że na naszym oddziale mamy najniższe stawki w województwie i w przyszłości na pewno się nie zgodzimy, by na takich pozostać. Jeżeli moje stwierdzenie faktów wzbudziło taki niepokoj u pana starosty, to jestem tym mocno zdziwiony – mówi Aleksander Słomiński.
Jacek Bartkowiak wyjaśnia, że kwestia prawidłowości wyboru członków Rady Społecznej wypłynęła na ostatnim posiedzeniu tego gremium, kiedy była mowa o zmianach w statucie rady. – To była okazja, żeby przyjrzeć się, jak rada jest skonstruowana – mówi starosta i zapewnia, że działania zmierzające do zmiany przedstawiciela izby lekarskiej nie wynikają z pobudek personalnych, a chodzi tylko o to, by uniknąć ryzyka, że uchwały czy opinie podejmowane przez radę mogłyby być wątpliwe prawnie. Przyznaje jednak, że zaniepokoiła go wypowiedź Aleksandra Słomińskiego z ostatniego posiedzenia rady, dotycząca większych pieniędzy dla lekarzy. – Ta wypowiedź tylko potwierdza, że do Rady Społecznej muszą być powoływane osoby, które reprezentują dane środowisko, ale nie są pracownikami danego szpitala. Rada Społeczna jest organem doradczym władz powiatu, jako właściciela szpitala, a zadaniem właściciela szpitala jest dbanie o wynik finansowy całej jednostki, a nie jednej grupy pracowników – mówi Jacek Bartkowiak.
W identycznej sytuacji jak Aleksander Słomiński jest Małgorzata Papierska, która w Radzie Społecznej SP ZOZ zasiada jako przedstawicielka samorządu pielęgniarek i położnych. Zdaniem starosty, ona również powinna zostać zastąpiona przez inną osobę. Izba Lekarska ani Izba Pielęgniarek i Położnych nie zajęły jeszcze stanowiska w tej sprawie.






















Słonimski niby nie może być radzie społecznej, bo kontrakt, ale jak niektórzy radni powinni utracić mandat radnych powiatowych, to Bartkowiak ich broni. Ot, pisowska mentalność.
Panie Aleksandrze, są ludzie, którzy nie tolerują krytyki. Ten, któremu pan przeszkadza w radzie społecznej niewątpliwie do nich należy. Musi Pan schlebiać temu komuś, to nie będzie mu Pan wadził.
Zgodzę się z doktorem Słonimskim że łazienki na oddziale położniczym to porażka jak kobieta świeżo po porodzie ma tam się myć jak wszędzie jest pełno wody nie mówię już o chodzeniu po korytarzu czy wchodzeniu po innej pacjentce można się niezle poturbować łazienka ładna ale ja bym nie zapłaciła temu kto ją robił mam nadzieję że ja poprawia bo inaczej kiedyś jakaś kobieta naprawdę zrobi sobie krzywdę !!!!!!!!!
Niestety Pan Starosta zajmuje się pijarem, skłócaniem ludzi, donosicielstwem do różnych instytucji na ludzi mu nie przychylnych. obniżaniem pensji nauczycielom. Pamiętamy jak wydał książeczkę ośmieszającą poprzednią władzę. I to robi „katolik”, który chodzi do Kościoła i przyjmuje Komunię Świętą. Ciekawe czy tak postępował Pan Jezus? Jak ktoś nie umie rządzić to chwyta się to wszystkich się czepia i szuka oszczędności tam gdzie nie powinien.
Proszę o odp. Pana Starosty, czy macie uszykowane tereny inwestycyjne i jakie są efekty ściągnięcia inwestorów, inwestora po to by dać ludziom pracę i zwiększyć dochody powiatu z podatków??
Z tego co pamiętam to mówił Pan o inwestycjach dających ludziom pracę. Mizernie Wam to idzie. Na razie najlepiej idzie skłócanie społeczeństwa. Ale przecież o to chodzi. Pozdrawiam Pana Starostę i proszę o refleksję.
Ot, wojenka powiatowa.
Prawdziwy pisior. oni sa pierwsi żeby na kogoś doiesc oczywiście jeżeli ta osoba nie jest z nimi