Przed nami kolejny wielkoorkiestrowy finał cudów. Sztaby od dawna pracują pełną parą, by kolejny finał mógł być dla wielu wyjątkowy. – Cała ta orkiestra od wielu lat jest wielka i pełna nadziei – mówi szefowa zagórowskiego sztabu WOŚP Magdalena Szeflińska.
Jej działalność w zagórowskim sztabie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ściśle związana jest z pracą zawodową. Od 16 lat pracuje w zagórowskiej podstawówce. Obecnie jest wicedyrektorem tejże placówki. Ze Sztabem WOŚP pracuje od kilku lat.
– Zagórowski sztab ma wspaniałą historię, którą staram się podkreślać na każdym kroku. Dla zagórowskiego sztabu to już 32. Finał. Imponujący wynik. Założycielem Sztabu w Zagórowie jest Mariusz Andrzejewski, później szefem sztabu był Andrzej Bernat, a od kilku lat ta funkcja przypadła mnie. Ale sztab to zdecydowanie nie tylko szef czy szefowa. To grupa fantastycznych osób, niezwykle kreatywnych i pracowitych. Często się śmiejemy, że nasza zagórowska Orkiestra, jest kobietą, bo rzeczywiście głównie kobiety ją tworzą i w niej działają. Nie mam jednoznacznej odpowiedzi, kiedy to się wszystko zaczęło i jak to się stało, że się zaangażowałam. Musiałabym wrócić do dzieciństwa i moich fantastycznych rodziców, którzy pomaganie wpajali mi od samego początku, bo sami, zresztą do dzisiaj tak jest, pomagają innym. Zagórowski sztab działa przy Szkole Podstawowej w Zagórowie, a ja od 16 lat pracuję w tejże placówce, stąd droga ze szkoły do sztabu była bardzo krótka – mówi pani Magdalena.
Kiedyś, jak dodaje, przeczytała takie zdanie Jurka Owsiaka, które zapadło jej w sercu, i stara się tego trzymać, żeby bawić się organizowaniem wszelkich akcji na rzecz WOŚP, żeby sprawiało to radość, a nie było obowiązkiem i jakimś trudem.
– Bo jeśli tak miałoby się stać, to lepiej odpuścić. Rekordy są przyjemne, nie ukrywam, ale to nie może być cel sam w sobie. Staram się, żeby zdobywanie pieniędzy na rzecz WOŚP było wypadkową tego wszystkiego, co robimy. Ja naprawdę uwielbiam to robić. Uwielbiam organizować Finał, wspólnie z resztą zespołu wymyślać akcje, działać. Uwielbiam osoby, które ze mną współpracują. Każdego roku jest ich coraz więcej, czyli nasz odbiór w środowisku lokalnym jest pozytywny. Ludzie mają do nas zaufanie. To ogromnie cieszy. Każdego roku staramy się wprowadzić coś nowego – dodaje.
W zeszłym roku dodatkowo zorganizowali Turniej Halowej Piłki Nożnej dla seniorów. Zgłosiło się 6 zespołów. W tym roku postanowiono zrobić i turniej piłki dla seniorów i dla młodszych zawodników. I mają to. Tym razem do seniorów zgłosiło się 10 zespołów, i do juniorów również 10 zespołów. Turnieje odbędą się 17 i 18 stycznia. Mnóstwo organizacji, mnóstwo telefonów, naprawdę mnóstwo pracy, ale przyjemność i frajdę, jaką z tego czerpią, są bezcenne.
– Od wielu lat wnioskujemy o 65 wolontariuszy. Kilkoro z nich jest ze Szkoły Podstawowej w Trąbczynie, kilkoro ze Szkoły Podstawowej z Łukomia reszta oczywiście z naszej zagórowskiej placówki. Ta współpraca z innymi szkołami bardzo nas cieszy. Nauczyciele z SP w Łukomiu od wielu lat przygotowują coś na licytację i sami później to licytują. Zresztą w naszej szkole robimy dokładnie to samo. Przecież to jest takie pozytywne. Najczęściej są to obrazy naszych uczniów bądź absolwentów – twierdzi.
Zapytana o to, czy WOŚP uzależnia, ale tak pozytywnie, odpowiada krótko, że tak. Na WOŚP, podobnie jak na Święta Bożego Narodzenia czeka się cały rok, na te emocje, na tę cudowną atmosferę.
– To jest tak, że w styczniu życie rodzinne postawione jest do góry nogami, bo pracy jest naprawdę bardzo dużo. Weekendy i popołudnia stoją pod znakiem WOŚP-u. Ale jakoś nikt ze sztabu nie odchodzi, wszyscy się z tym liczymy, i mamy jeden cel. Ten rok, zresztą jak każdy, jest dla nas wyjątkowy. Może zacznę tak – 2 lata temu zdobyliśmy dla naszego sztabu Złota Kartę – została wylicytowana przez firmy: Małe co Nieco oraz Dentivię. W zeszłym roku przyznano nam Złote Serduszko. Wylicytowali je: Małe co Nieco, Dentivia, Pol-Krusz, Firma Rozpendowski oraz El-Mat. A w tym roku…no cóż, przyznano nam i Złotą Kartę, i Złote Serce! Niesamowite i ogromny sukces. Tym bardziej, że na wszystkie sztaby jest zaledwie 15 Kart i 15 Serc, a my w Zagórowie otrzymujemy i jedno, i drugie. Skoro poprzednio Serce i Karta zostały wylicytowane przez fantastycznych mężczyzn, to może w tym roku coś uda się zdobyć wspaniałym kobietom, zobaczymy. Te licytacje odbędą się podczas koncertu finałowego 25 stycznia w M-GOK-u w Zagórowie o godz. 18. Dodam, że wstęp na koncert jest wolny za dobrowolną opłatą. Oprócz naszych wspaniałych Przyjaciół z zespołu Czwarta nad Ranem, dzięki Panu Mariuszowi Matuszakowi z Firmy El-Mat, wystąpi również iluzjonista, który, cóż to dużo mówić, zaczaruje Zagórów, a publiczność na pewno oczaruje. Cóż jeszcze mamy niezwykłego na licytacji? Piłkę z podpisem Kuby Błaszczykowskiego od pani Marty Wróblewskiej, tegoroczne, limitowane, oryginalne okulary Jurka Owsiaka, których jest zaledwie kilkanaście na całą Polskę, koszulkę z pozdrowieniami od wspaniałego aktora – pana Artura Barcisia. I tutaj dodam, że pan Artur Barciś po raz trzeci przekazuje cos od siebie do naszego sztabu, a to wszystko dzięki Państwu Kubiakom, przyjaciołom Pana Barcisia. Będzie również niezwykły i unikatowy obraz naszej absolwentki Martyny Juszczak. A dlaczego niezwykły? Zdradzę tylko, że będzie bardzo zagórowski i trochę z przymrużeniem oka. Ale to naprawdę tylko kilka z fantastycznych licytacji, które nas czekają – tłumaczy.
Zagórowski WOŚP stał się bardzo sportowy. 17 i 18 stycznia turnieje, o których już wspomnieliśmy. Podczas turnieju dla seniorów odbędzie się dodatkowo Turniej strzałów, a zwycięzca zgarnia 3-dniowy wyjazd dla 2 osób do 5-gwiazdowego hotelu w Kołobrzegu. Nagroda została ufundowana przez Państwa Nowaków. Natomiast 24 stycznia odbędzie się V Sztafeta „Kto po bieżni lata, ten spala frittata”. Organizowana jest ona przez Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Zagórowie. 25, podczas Finału, o godz. 12.30 w Bibliotece Miejskiej odbędzie się odlotowe spotkanie z pasjonatem ptaków. Zapisy odbywają się telefonicznie. A w zagórowskiej szkole Finał rozpoczyna się loterią o godz. 14.30. Główną nagrodą jest hulajnoga elektryczna ufundowana przez Bank Spółdzielczy w Słupcy Oddział w Zagórowie. A od godz. 15 licytacje i pyszne jedzenie. Wisienką na torcie jest koncert….
– Czy mamy jakieś wielkoorkiestrowe marzenie? Żeby nikt się nie obraził, kogo nie wymieniłam z nazwiska, a powinnam. A tak zupełnie serio – to zawsze powtarzamy w sztabie, że wszystko co robimy, robimy dla ludzi, i właśnie na obecności ludzi najbardziej nam zależy. Marzymy, żeby sala kinowa w GOK-u podczas koncertu po prostu pękała w szwach. A reszta się ułoży – powiedziała kończąc.





















