Z zamiłowania był muzykiem. Przez jakiś czas zajmował się gastronomią, w wolnych chwilach fryzjerstwem, prowadził mobilną wulkanizację, a przez kilka ostatnich lat pracował nad stworzeniem najpiękniejszego ogrodu w Słupcy. Rezultat pracy Zenona Heriana przeszedł najśmielsze oczekiwania.
Ogród jest nie tylko rozkoszą dla oka, ale i ukojeniem dla duszy, daje przyjemność jego roślinnej pasji. Tuż przed wywiadem wita nas uśmiechem, a rozmowa wcale nie zaczyna się od ogrodowego hobby, natomiast… od muzyki. Bo gdzie nie rozmawiać o muzyce, jak w takim właśnie miejscu? Okazało się, że jego całe życie związane jest z tym gatunkiem kultury. Przez wiele lat muzykował z bratem Janem, znanym akordeonistą i nawet, kiedy już później, przez lata zajmował się innymi dziedzinami, zawsze muzyka była bliska jego sercu. I nawet gdy myślał, że z muzyką przygodę już zakończył, trafił do… Szkoły Muzycznej. Tutaj całe serce włożył w stworzenie ogrodu… dość niecodziennego, który piękno ukazuje nawet późną jesienią. – Jeśli przy tych roślinach spędza pan kilka godzin dziennie, rozmawia pan z nimi? – pytamy zaciekawieni. Pytanie przyjmuje z uśmiechem i po chwili odpowiada, że raczej nie. – Chociaż, kiedy jestem na nie zły to oczywiście, że mówię, coś w stylu… Jeśli mi uschniesz, to na pewno ciebie zetnę. Potem okazuje się, że zaczynają rozkwitać, jakby mnie rzeczywiście słuchały. Drzewa są naprawdę kochane – mówi z radością.
Ogrodnictwo jest w jego życiu bardzo ważne. Ma dwie prywatne małe działeczki i tam również wkłada serce. – Ja po prostu to lubię. Kiedy pojawiłem się tutaj, w Szkole Muzycznej, jako konserwator, wziąłem sobie za cel właśnie ten ogród, przełamując nieco stereotypy, że konserwator musi być tylko od naprawiania czegoś, jakiegoś mechanizmu. Wygląda na to, że „naprawiam” również rośliny. Losy potoczyły się po mojej myśli. Jestem ogrodnikiem, chyba już z zamiłowania, moja pasja stała się jednocześnie zawodem, przyjemnością, sposobem na życie prywatne i zawodowe. Cieszy mnie fakt, że mogę kreować zieloną przestrzeń, pracować tu gdzie pracuję, z fantastycznymi ludźmi i zwiększać moją oazę zieleni właśnie w tym muzycznym ogrodzie, bo tutaj klimat jest po prostu dla mnie życzliwy. Uprawiam rośliny, cieszę się ich pięknem i martwię, kiedy chorują albo nie bardzo chcą rosnąć – dodaje.
Dla niego ogród był nie lada wyzwaniem. Przyznaje, że czasem popełnił drobne błędy, jednak ogród jest tworzony z pasją i sercem. – Każdą chwilę wolną, jaką mam poświęcam jemu. To mój cały świat. Nie wyobrażam sobie dnia, bez spędzenia czasu na łonie natury. Każdy świerczek, krzew czy drzewko jest przemyślane szczegółowo, gdzie miało być posadzone, jak wyglądać i czy będzie miało odpowiednie warunki – dodaje pan Zenek.
Zapytany o ilość gatunków roślin, jakimi tutaj się zajmuje, nie odpowiada od razu. – Myślę, że kilkadziesiąt ich jest. Jedne są wymagające bardzo, drugie troszkę mniej. Moim pierwszym celem było stworzenie ładnego żywopłotu. Udało się, więc zacząłem dbać o kolejne. Niedawno zasadziłem 100 świerków i chciałbym, żeby były jeszcze piękniejsze niż żywopłoty. Powiem szczerze, że uwielbiam i kocham iglaki. Kiedy liściaste gubią na zimę swój płaszcz, te jakby wtedy piękniały. A to jest cudowne, patrzeć, jak one rosną. Czy jest jakaś roślina, której nie lubię? Ja lubię wszystkie. Mnie średnią sympatią darzą jedynie modrzewie – żartuje pan Zenon.
Kiedy wszystko w życiu mija błyskawicznie, ogrodnictwo daje mu szansę oddychać, zapomnieć o szalonym tempie, daje trochę ciszy i spokoju. A w zawiłym świecie, jest dumny z tego, że jego ręce są ciągle ubrudzone ziemią. Za to dusza i umysł wtedy czyste, natlenione ciągłą pracą na powietrzu i świadome, że oto robi coś ważnego i pożytecznego dla innych. A jeszcze, gdy przy pracy słychać dźwięki ulubionej muzyki? – Z muzyką w moim życiu nie mogę się przecież rozstać – mówi.
Zapytany o swoje marzenie, odpowiada krótko. – Kiedy stąd odejdę, chciałbym, żeby tutaj dalej było tak pięknie – powiedział kończąc.





















Faktycznie zaprezentowane zdjęcia oddają to co jest napisane w wyczerpującym artykule . Może zrobić jakąś zbiurke na aparat ?Pozdrawiam .
Tak piękna pasja .Piękno ogrodu i praca w nim pozwoliły mi wyjść z dola.i tak żyje z powiedzeniem że ogród mnie nigdy nie zdradzi.pozdrawiam.