Znamy już termin próby pobicia rekordu Guinnessa w Słupcy.
Niedawno informowaliśmy, że Wojciech Pruński zamierza w Słupcy pobić rekord Guinnessa w najdłuższym kontakcie ciała z lodem. – Chodzi o to, żeby moje ciało cały czas znajdowało się w lodzie. W praktyce wyglądać to będzie tak, że wejdę do przezroczystej skrzyni wypełnionej lodem. Tylko głowa będzie wystawać. Żeby pobić rekord, będę musiał przesiedzieć tam ponad 5 godzin. Już raz ustanowiłem rekord Guinnessa w tej konkurencji. W zeszłym roku, w Kaliszu wytrzymałem w lodzie 4 godziny i 6 minut. Rekord został zatwierdzony, ale długo się nim nie cieszyłem, bo w czerwcu został pobity. Najnowszy rekord ustanowiony został w październiku i wynosi 5 godzin i 6 minut. Mam plan, by w Słupcy w lodzie spędzić 6 godzin – pan Wojciech niedawno mówił na naszych łamach. Wtedy jeszcze nie było wiadomo, kiedy podejmie się ustanowienia nowego rekordy. Dziś już wiemy, że nastąpi to 31 maja nad Jeziorem Słupeckim. Próba rozpocznie się o godz. 14.00. Wydarzenie odbędzie się w trakcie Słupeckich Dni Rodziny.



















Czemu ma służyć bicie takiego rekordu ? Ani to estetyczne , ani promujące sport , ani godne naśladowania ani promujące zdrowy tryb życia . Mało widowiskowe a do tego niebezpieczne . Rekord w odtańczeniu poloneza był promocją miasta , pokazem tożsamości i kultury narodowej . Zintegrował mieszkańców miasta i okolic oraz gości i sprawił wiele radości . Morsowanie to super sprawa . Jak by słupeckie morsy zaprosiły inne morsy do odtańczenia poloneza na promenadzie a potem układy taneczne w jeziorze , to może i jakiś rekord by pobito. To by przyciągnęło tłumy . W przypadku bicie rekordu przez tego pana chyba tak się nie stanie .
A czego sie spodziewacie od od rządzących gumofilcow.
Jaki to ma byc przekaz i autorytet dla młodego pokolenia?
A może mroźdźcie sie młodzieży będziecie mniej żreć i wymagać?