Słupecka prokuratura zakończyła śledztwo dotyczące wypadku, w którym zginął 21-letni mieszkaniec gminy Lądek.
Do tragedii doszło 15 października zeszłego roku w Ratajach. Ok. godz. 6.40 wracający samochodem osobowym z nocnej zmiany w Volkswagenie 21-latek na łuku drogi zjechał na przeciwległy pas i czołowo zderzył się z jadącą z naprzeciwka ciężarówką. Chłopak zginął na miejscu. Już pierwsze ustalenia policji i prokuratury wskazywały na winę 21-latka. Śledztwo to potwierdziło. Przesłuchany w charakterze świadka kierowca ciężarówki zeznał, że już chwilę przed wypadkiem widział, że jadące z naprzeciwka auto zjeżdża na lewy pas. Próbował zjechać z drogi, ale uniemożliwiły mu to barierki. Po chwili osobowe audi z ogromną siłą (bez hamowania) uderzyło w ciężarówkę. Powołany do sprawy biegły stwierdził, że oba pojazdy były sprawne technicznie. We krwi tragicznie zmarłego 21-latka nie stwierdzono obecności alkoholu ani innych środków odurzających. Jedynym wytłumaczeniem tego, że stracił panowanie nad autem i zjechał na lewy pas jest to, że ze zmęczenia zasnął za kierownicą. Z końcem grudnia śledztwo zostało umorzone. Prokurator uznał, że jedyną osobą, której można przypisać winę za to, że doszło do wypadku, był tragicznie zmarły 21-latek.






















Bardzo dużo kierowców zcina zakręty.Totalna głupota.
Byłeś widziałeś? Wiec się nie udzielaj. Zasnął a nie ściął zakręt! On w przeciwienstwie do Ciebie pracował i mial male dziecko ! Wiec non stop na duzych obrotach, nie dziwne ze mu sie zasneło.
Do „Czytelniczki”
Proszę czytać uważnie i ze zrozumieniem.Nigdzie nie napisałem,ze sprawca wypadku(ustalenia prokuratora)zciąl zakręt.Wyraziłem tylko opinię o nieprzestrzeganiu przepisów,szczególnie przez młodych kierowców.
Tak młodych , za to starsze osoby to jeżdżą rozważnie. Widze młodych i starszych i akurat różnie to bywa. Chłopak nie ściął zakretu tylko zasnął. Proszę czytać uwaznie i ze zrozumieniem. A i to nie zawsze co piszą musi być prawdą. Wiecej dystansu i własnego położenia sie w czyjąś sytuację. Rodzina to czyta ! I napewno takie komentarze sa dla nich krzywdzące.
Dlaczego zginął? pyta autor artykułu. Odpowiedź jest prozaiczna: w wyniku wypadku. Pytanie raczej powinno brzmieć, dlaczego do wypadku doszło?
Dobry jesteś… Popieram cię
Dobry jesteś… Popieram cię. Panie redaktor Majewski pstryczek w nos dla Pana!
Tutaj nikt nie jest winny. Kierowca TIR-a jechał prawidłowo i robił co mógł, żeby do wypadku nie doszło. Kierowca osobówki prawdopodobnie zasnął za kierownicą, co również nie stało się z jego winy tylko w wyniku niewyspania i przemęczenia, którego przecież nie chciał. Życie bywa niestety tak okrutne, że człowiek nie ma kiedy porządnie odpocząć. W nocy praca na nocnej zmianie a w dzień nawał innych obowiązków, które same niestety się nie porobią. Jak pracujesz w dzień, to też niewiele pomaga bo wtedy pewne obowiązki musisz wykonać wieczorem i w nocy. Tak czy inaczej nie wyśpisz się, bo poza pracą zarobkową trzeba porobić zakupy, pozałatwiać sprawy w urzędach, porobić pranie, gotowanie, sprzątanie, do tego często palenie w piecu, czas dla dzieci, a tu jeszcze auto się zepsuje albo pralka nawali, albo odpływ w umywalce się zapcha czy któryś z domowników się rozchoruje itd.
Bardzo życiowe. Bardzo. Popieram.
Przy zasnięciu przed zakrętem wypadł by z łuku drogi.
Po co te bezsensu komentarze? Życia mu to nie zwróci