Choć od tragicznego wypadku na drodze K92, w którym zginęły dwie osoby minęły już dwa tygodnie, podejrzany o spowodowanie tragedii 27-latek nie został jeszcze przesłuchany. Nadal nie pozwala na to stan jego zdrowia.
Do tragedii doszło 27 czerwca wieczorem na drodze K92 w Kluczewnicy. Jak wynika z ustaleń śledztwa, 27-letni mieszkaniec naszego powiatu kierujący volvo, jadąc w kierunku Słupcy, zjechał na przeciwległy pas, gdzie czołowo zderzył się ze skodą fabią. Małżeństwo jadące skodą zginęło na miejscu. Kierowca volvo w ciężkim stanie trafił do szpitala. Badanie alkomatem tuż po wypadku wykazało w jego organizmie prawie 2 promile alkoholu. Przez kilka dni był nieprzytomny. Kiedy odzyskał przytomność i lekarze stwierdzili, że możliwe jest jego przetransportowanie prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. W miniony piątek słupecki sąd uwzględnił wniosek. Tego samego dnia 27-latek ze szpitala, w którym przebywał, został przewieziony do aresztu, w którym możliwe jest dalsze leczenie. Choć od wypadku minęły już dwa tygodnie, podejrzany nie został jeszcze przesłuchany. Nie pozwala na to stan jego zdrowia. Kiedy jego stan się poprawi, areszt poinformuje o tym słupecką prokuraturę. Od tego dnia, zgodnie z przepisami, przesłuchanie będzie musiało zostać przeprowadzone w ciągu 7 dni. W zależności od stanu zdrowia, mężczyzna zostanie doprowadzony do prokuratury, bądź prokurator pojedzie do aresztu, by przeprowadzić tam przesłuchanie.
Za spowodowanie śmiertelnego wypadku będąc pod wpływem alkoholu, a taki zarzut prokurator sformułował wobec kierowcy volvo grozi od 5 do 20 lat więzienia.
fot. OSP Słupca





















