Plaża Slow Flow była areną trzeciego już Grand Prix Giewartowa w plażowej piłce siatkowej mężczyzn. Niedzielny turniej, podobnie jak dwie pierwsze jego edycje, dostarczył mnóstwo sportowych emocji. Liczba uczestniczących par oraz ich poziom sprawiają, że turniej ten staje się drugim co do ważności turniejem plażówki w naszym powiecie.
Niedzielne zmagania w Giewartowie zgromadziły na starcie 22 pary, składające się zarówno z lokalnych zawodników, jak i tych reprezentujących odległe miasta i miejscowości naszego kraju, jak choćby Kwilicz, Toruń czy Olsztyn. Przebywający na plaży wczasowicze i kibice byli świadkami kilku godzin rozgrywek pełnych emocji oraz stojących na bardzo wysokim poziomie sportowym pojedynków. Najlepsze turniejowe pary zostały uhonorowane pucharami oraz nagrodami. Te najważniejsze odebrał duet Tymoteusz Juszczak/Kamil Małecki (Giewartów/Kwilcz). Więcej w Kurierze



























































Komentator zakłócał spokój w całym Giewartowie od rana do wieczora.
Dokładnie, trzęsły się szyby w oknach w promieniu 10km, ludziom pękały bębenki w uszach a woda w jeziorze tak się wzburzyła że powstawały fale oceaniczne od tego hałasu
Plaża Slow Flow-proszę o polską nazwę tej plaży
Chociaż sadło się topiło, komary bzyczały, ale turniej udany był.