Zluzowanie obostrzeń sprawiło, że tenisiści ziemni mogą cieszyć się z gry. Na jednym korcie jednocześnie może przebywać czterech zawodników. Oznacza to, że przestrzegając wszystkich wytycznych, miłośnicy tenisa mogą śmiało rywalizować w singlu oraz parach deblowych. Nim jednak powiemy o tym jak wygląda obecnie sytuacja na kortach przy Gajowej, z Radosławem Bartkowiakiem – prezesem Słupeckiego Towarzystwa Tenisowego w latach 2016-2020, wrócimy pamięcią do zimowego Grand Prix STT.
W zimowym okresie sławetne kryte korty u Kazia w Czeszewie, dość często były przez was odwiedzane. Jak byś ocenił cały zimowy cykl turniejów, ich poziom oraz zainteresowanie zawodników?
Nasza zimowa rywalizacja ma zawsze swój niepowtarzalny klimat. Gramy jednego dnia, równocześnie na trzech kortach pod balonem i ze względu na limit czasu (od 10.00 do 16.00) musimy do 9 debli ograniczać ilość chętnych osób, które mogą wystąpić. Oprócz rywalizacji sportowej następuje integracja towarzyska, która powoduje miłą atmosferę turnieju. W tym sezonie zimowym nie mogliśmy niestety za względu na epidemię rozegrać wszystkich turniejów i cały cykl został przez zarazę brutalnie przerwany. Więcej w Kurierze fot ze zb. STT



















