Mając osiem lat, rozpoczął swoją piłkarską przygodę pod okiem Tomasza Gałana w klubie ze Strzałkowa. Na swoim koncie ma kilka klubów, w tym występy w 2-ligowej wówczas Warcie Poznań. Mowa o 30-letnim Pawle Beserze, na rozmowę z którym zapraszamy
Nie tak dawno skończyłeś 30 lat, a już od sezonu 2021/22 twoje korki wiszą na kołku. Nie za wcześnie na piłkarską emeryturę?
Moje korki tak na prawdę powinny zawisnąć na przysłowiowym kołku już w sezonie 2015/2016, kiedy lekarze stwierdzili u mnie zatorowość płucną i zakazali mi jakichkolwiek sportów kontaktowych. Lecz oczywiście nie posłuchałem lekarzy i nadal trenowałem i starałem się grać w piłkę, lecz niestety mój organizm nie osiągał już takich rezultatów jak przed chorobą.
Gdyby pojawiła się jeszcze jakaś propozycja, rozważyłbyś ją?
W tym momencie już na pewno nie. Co innego pomoc w jednym, dwóch meczach, jak zrobiłem to w zeszłym sezonie dla Płomienia Nekla. Więcej w Kurierze fot. ze zb.P.Besera





















