2012. Siatkarze z ostrowickiej podstawówki zdobyli brązowy medal podczas finału Wielkopolskich Igrzysk Młodzieży Szkolnej. Miał być medal i jest medal! Zadzwoniliśmy do trenera i opiekuna zespołu Pawła Kolana z gratulacjami. – No jest medal. Losowanie mieliśmy mało korzystne. Gra nie była rewelacyjna, dużo błędów chłopcy popełnili, tak jakby presji nie wytrzymali. Zagrali nie na swoim poziomie było widać presję tego wydarzenia. Cieszę się z tego, że mimo wszystko grając nie najlepiej potrafili ten brązowy medal wywalczyć. Zaprocentowało ich doświadczenie, mimo, że mieli słabszy dzień, potrafili się na tyle zmobilizować i ugrali ten medal. W szkolnych rozgrywkach to jet to tak naprawdę pierwszy medal w historii dla Szkoły Podstawowej w Ostrowitem. Cieszy on tym bardziej, że grach jest trudno jest o medal, w indywidualnych konkurencjach czasem się trafi jakaś perełka, a grach to nie jest przypadek. Skład naszego zespołu tworzyli: Kacper Zywert, Kamil Pomorski, Piotr Kamiński (wybrany najlepszym zawodnikiem drużyny), Mateusz Romecki (wybrany najlepszym zagrywającym turnieju), Dawid Chojnacki, Marek Tylman, Adam Szymczak, Sergiusz Bułakowski, Krystian Łuczak i Eryk Wątroba.





















Dzięki panu Pawłowi bardzo dużo dobrego się działo drugiego takiego trenera i nauczyciela oddanego dla młodzieży i sportu ostrowite mieć długo nie będzie panie kolan wielki szacunek dla Pana i dużo zdrowia życzę mieszkanka gminy
Oczywiście ,że p. Kolan to świetny trener ale na przykładzie tych młodych siatkarzy można zobaczyć, że nawet szkolenie dzieciakow nie daje perspektyw do gry na wyższych poziomach. Żaden z tych młodych ludzi nie zaistniał na seniorskich parkietach , oprócz szkolenia młodzieży należy sobie powiedzieć , że muszą oni mieć coś takiego jak charakter do sportu i miedzy innymi dlatego w SPS i3 mało jest lokalnych graczy. Po prostu ich nie ma.
Tak naprawdę to wypowiadasz się bez sensu. Widać, że jesteś osobą która na sporcie zna się pobieżnie. Co to znaczy, że żaden z nich nie zrobił kariery, bo nie miał charakteru do sportu? Kariery w sporcie robią wyjątki ale trzeba szkolić, szkolić i jeszcze raz szkolić żeby takie wyjątki trafić. Nawiasem mówiąc, czy ci chłopcy trenując, chcieli robić kariery na miarę Wlazłego, czy taki cel miał ich trener? Nie sądzę, żeby to był motyw najważniejszy. Poza tym mówimy o siatkówce, gdzie trzeba mieć talent, zapał i motywacje ale najważniejszy jest wzrost. Świadczy o tym przykład Kacpra Ratajewskiego. Gdyby nie praca szkoleniowa i selekcja kto by go zauważył?
Oczywiście, ze szkolenie niczego nie załatwia. Poco szkolić kiedy można kupić i już się ma drużynę. A ci kupieni też nie byli szkoleni tylko wyskoczyli z kapelusza.
Gdzie napisałem ,że szkolenie jest niepotrzebne? Pan Kolan robił świetna robotę w Ostrowitem, tyle że zdarzają się roczniki gdy całe szkolenie krew w piach i zaczynając pracę z dzieciakami nigdy nie wiesz czy z tej licznej nieraz grupy , ktokolwiek zostanie w wieku seniorskim obojetnie czy w 3 lidze czy wyżej. Przykładem jest choćby Września.