Rycerze Rydzyna przekonali się o sile charakteru koszykarskiej ekipy Mirosława Górnika. – Wróciliśmy do gry z wyniku 26:50 – mówił po spotkaniu słupecki trener. Po całkiem dobrej grze w pierwszej kwarcie w drugiej przestaliśmy trafiać z gry, a przeciwnik punktował nas dotkliwie, najczęściej za 3 pkt. Po dwóch kwartach mieliśmy stratę 19 pkt. Chcieliśmy się zrewanżować za ubiegłotygodniową porażkę z Rycerzami na ich parkiecie i to się udało. Nie ma nudy – zapraszamy w piątek o godz. 17:30, do hali MOSiR, gdzie podejmować będziemy ekipę ze Swarzędza. Więcej na łamach Kuriera, fot. ze zb.M.Górniaka



















