Trzecią z rzędu porażkę zaliczyła drużyna seniorów SKP Słupca. Tym razem słupczanie, z wracającym na ławkę po odbyciu kary trenerem Mirosławem Kwaśnym, nie dali rady okupującej końcówkę tabeli drużynie Polonusa Kazimierz Biskupi. Spotkanie to dobrze dla siebie rozpoczęła ekipa gospodarzy, która już po pierwszej akcji z pierwszej minuty umieściła piłkę w naszej siatce. Na szczęście dla nas sędziowie dopatrzyli się spalonego. Potem to my mieliśmy więcej sytuacji pod bramką rywali. W 11. minucie na strzał zdecydował się Kacper Kajdan, jednak bramkarz rywali nie dał się pokonać. W 17. minucie był już jednak bez szans po precyzyjnym strzale z rzutu wolnego w wykonaniu Mateusza Jóźwiaka. Zanim pierwsza połowa dobiegła końca, strzegący słupeckiej bramki Nikodem Jakubczak nie ustrzegł się błędu, po którym rywale doprowadzili do remisu.
Po zmianie stron na boisko wyszła znacznie inna nasza drużyna. Znowu można było odnieść wrażenie, że nie wyszliśmy z szatni, a rywale to wykorzystali, strzelając bramki w 49. i 54. minucie. Ten ostatni gol mógł się podobać — strzał pod sztangę był nie do obrony dla słupeckiego bramkarza. Trzecia bramka nieco uśpiła gospodarzy i do głosu doszedł nasz zespół, który w 61. minucie zdobył kontaktowego gola. Do niemal straconej piłki pofatygował się Emanuel Mikołajczyk, wrzucił ją w pole karne, a tam czekał na nią Hubert Półrolniczak i zrobiło się 3:2. Do końca spotkania, mimo kilku okazji, już żadnej bramki nie zobaczyliśmy i musieliśmy uznać wyższość gospodarzy.
Cieszyć nie może się również zespół Czarnych Ostrowite, który w meczu na szczycie klasy okręgowej uległ Turowi Turek 1:0. Trzy punkty walkowerem, po degradacji Zjednoczonych Trzemeszno, trafiły na konto strzałkowskiego Polanina. Jutro swój mecz rozegra Słupczanka. Więcej na łamach Kuriera.

















