– Lada dzień dostaniemy opinię RDOŚ, na podstawie której Gmina Strzałkowo będzie mogła wydać decyzję środowiskową – tłumaczy Michał Klotschke, dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg.
Miesiąc temu powiatowi radni wycofali z tegorocznego budżetu ponad 50 mln zł, które były zapisane na rozpoczęcie budowy łącznika z A2. Wicestarosta Piotr Kowalski tłumaczył, że wycofanie środków to efekt zmiany harmonogramu realizacji zadania, a harmonogram było trzeba zmienić dlatego, że powiat nadal nie dostał decyzji środowiskowej. Ta miała być gotowa pod koniec grudnia, ale termin jej wydania został wydłużony do 13 marca. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska tłumaczy to tym, że w grudniu nie miała jeszcze opinii Wód Polskich na temat planowanej inwestycji. Przeciągająca się procedura wydania decyzji środowiskowej sprawia, że niemożliwe jest rozpoczęcie budowy drogi w tym roku.
13 marca minął, zatem zapytaliśmy o sprawę władze powiatu. – Decyzja jeszcze nie dotarła – poinformował wicestarosta Piotr Kowalski.
Szczegółową procedurę wydawania dokumentu wyjaśnił Michał Klotschke, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg.
– Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska 26 lutego wystosowała zawiadomienie, w którym strony mogły zapoznać się z dokumentacją oraz zgłosić swoje uwagi. Można było to zrobić w ciągu 14 dni. Wspomniana data 13 marca to dzień, w którym minął termin na zgłaszania uwag. Lada dzień opinia RDOŚ powinna być gotowa. Trafi ona do Urzędu Gminy Strzałkowo, bo to wójt tej gminy (na jej terenie zlokalizowana jest większośc inwestycji) wyda decyzję środowiskową. Biorąc pod uwagę, że budowa łącznika ma priorytetowy charakter spodziewamy się, ze wójt wyda decyzję najszybciej, jak tylko to będzie możliwe. Po uzyskaniu opinii formalnie będziemy mogli rozpocząć procedurę przetargową, choć pewna działania przygotowujące inwestycję już poczyniliśmy – tłumaczy Michał Klotschke. Zwraca uwagę na fakt, że RDOŚ nie wskazał na konieczność opracowania raportu oddziaływania na środowisko.





















Mam nadzieję, że przebieg tej drogi będzie inny niż w wariancie ostatecznie wskazanym podczas konsultacji radnych z mieszkańcami. Według mnie ta droga powinna przebiegać bliżej Słupcy i stworzyć coś na kształt jej zachodniej obwodnicy. Trzeba myśleć przyszłościowo, a nie rach ciach byle połączyć Powidz z autostradą. Słupca powinna się otworzyć na zachód/północny zachód i tam próbować się rozwijać, ponieważ i tak ma ograniczone tereny. Jest przecież ślepy zjazd z ronda na Piotrowice, który wybiegając już daleko w przyszłość można byłoby połączyć z łącznikiem do autostrady. Życie to nie Cities Skylines, ale taka koncepcja sama się narzuca.
Dyzio nie ogarnął