Zakończyła się licytacja niezwykłego barku wykonanego przez Mateusza Walczaka.
Mateusz wystawił na sprzedaż barek, własnoręcznie wykonany z maski od ciągnika. Licytacja trwała prawie dwa tygodnie i zakończyła się w minioną sobotę. Zatrzymała się na kwocie 3 tys. zł. Tyle zaoferował Zbigniew Robak z Rozalina. – Zdecydowałem się wziąć udział w licytacji, dlatego, że pomaganie sprawia ogromną radość. No i co najważniejsze, pomaganie innym staje się sztuką kształtowania samego siebie, przez co jestem bardzo zadowolony, że mogłem uczestniczyć w licytacji – mówi zwycięzca licytacji. Docenia też jakość barku. – Wykonane bardzo starannie i dopracowany każdy szczegół praktycznie. Odrazu wiedziałem gdzie sobie ustawić barek. Idealnie pasuje obok komputera – dodaje.
Cała kwota zasili leczenie Basi Wilczewskiej.




















