To miał być łatwy zarobek. Plan jednak się nie powiódł. Mężczyźni, którzy włamali się do pałacu w Skarboszewie nie dostali ani złotówki. Dostali za to kary bezwzględnego więzienia.
W lipcu zeszłego roku dwaj mężczyźni, w wieku 35 i 33 lata pili razem alkohol. Postanowili, że ukradną jakiś złom. Za cel obrali pałac w Skarboszewie. Późnym popołudniem wybrali się tam. Młodszy z nich wziął leżący kamień, którym wybił szybę w bocznej ścianie budynku. Przez wybitą szybę weszli do środka. Zabrali trzy baterie umywalkowe, których wartość później oszacowano na 600 zł. Baterie wykręcał młodszy z mężczyzn. Jego kolega nie był w stanie tego zrobić, bo wchodząc przez wybitą szybę skaleczył się w rękę. Po zabraniu baterii wyszli tą samą drogą i poszli do domu jednego z włamywaczy.
Następnego dnia rano postanowili, że pojadą na złom sprzedać skradziony towar. Ostatecznie musieli zmienić plany, bo kiedy przechodzili obok pałacu zauważyli tam policję. – Skradzione fanty pozostawiliśmy na cmentarzu w Skarboszewie na śmietniku – zeznał jeden z włamywaczy.
Policja o kradzieży dowiedziała się rano, od pracownika Urzędu Gminy Strzałkowo. Urząd z kolei dostał anonimową informację w tej sprawie. Mundurowi szybko ustalili, kto mógł być sprawcą kradzieży z włamaniem. Najpierw udali się pod adres jednego z typowanych sprawców, ale nikogo tam nie zastali. Później opatrolowali okolicę. Obu mężczyzn zatrzymali w Paruszewie. Przyznali się do kradzieży z włamaniem. Ustalono też miejsce ukrycia przedmiotów pochodzących z kradzieży. – Mienie odzyskano w całości – napisano w policyjnej notatce.
Obaj mężczyźni usłyszeli zarzut kradzieży z włamaniem i działania w warunkach recydywy. Obaj przyznali się do winy. Niedawno ich sprawę rozstrzygnął słupecki sąd. Obu przesłuchano za pośrednictwem wideokonferencji, bowiem obaj w dniu rozprawy siedzieli w więzieniu. Jeden w Gębarzewie, drugi we Włocławku. Przesłuchani przez sąd ponownie przyznali się do winy i żałowali tego, co zrobili. Jeden z oskarżonych wnosił o karę wolnościową, drugi o łagodny wymiar kary.
Obu sąd wymierzył taką samą karę: 1 rok i 10 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności.

















