Kierowca BMW, który w sierpniu 2019 r. spowodował tragiczny wypadek na ul. Kopernika w Słupcy, w pobliżu kościoła pw. bł. M. Kozala, niedawno wyszedł na wolność.
Ta tragedia wstrząsnęła Słupcą i całą okolicą. W sierpniu 2019 r. 20-letni wówczas mieszkaniec gminy Strzałkowo, siedząc za kierownicą BMW, wjechał w małżeństwo, które przechodziło przez przejście dla pieszych. 65-letnia kobieta dwa dni później zmarła w szpitalu, jej mąż doznał bardzo poważnych obrażeń. Zaraz po wypadku kierowca został zatrzymany, po czym został tymczasowo aresztowany. W marcu 2020 r. słupecki sąd uznał go za winnego spowodowania tragedii i skazał na 4,5 roku więzienia. Wyrok ten podtrzymał Sąd Okręgowy w Koninie. Mężczyzna, po odbyciu połowy kary skorzystał z prawa wnioskowania o warunkowe przedterminowe zwolnienie. Wydział penitencjarny Sądu Okręgowego w Poznaniu odrzucił jednak jego wniosek.
Ostatecznie, sprawca tragedii odsiedział całą karę. Dwa tygodnie temu wyszedł na wolność. Zgodnie z wyrokiem, mieszkaniec gminy Strzałkowo przez 8 lat nie będzie mógł prowadzić żadnych pojazdów mechanicznych.























Brak słów za zabicie człowieka 4,5 roku to chyba kpiny co nasze sądy wyprawiają minimum 15 lat a nie którzy robią sobie kpiny
Sprawcą wypadku jest już wśród żywych.
Poszkodowani już nigdy nie będą wśród żywych
Nie ma sprawiedliwości na ziemi a szczególnie w Polsce minimum 15 lat