Pomimo trudnego okresu związanego z obostrzeniami związanymi z pandemią koronawirusa w 2020 roku słupecka pływalnia wypracowała zysk – informuje burmistrz Michał Pyrzyk.
Ze wstępnych danych przekazanych przez MOSiR wynika, że przychody pływalni za okres od września do grudnia 2020 kształtują się na poziomie 436 tysięcy złotych, a koszty osobowe, jak i rzeczowe, funkcjonowania obiektu wynoszą 415 tysięcy złotych. – Wynik finansowy za półtora miesiąca to 21 tysięcy złotych zysku. W minionym czasie pływalnię miejską w Słupcy odwiedziło ponad 22 tysiące 648 osób. Dziękuję korzystającym za zaufanie, a wszystkim pracownikom krytej pływalni za dobrą pracę i zaangażowanie w działanie obiektu. Obecnie, z uwagi na obowiązujące obostrzenia, pływalnia pozostaje zamknięta do końca stycznie 2021. Mamy jednak nadzieję na szybkie jej otwarcie. Już teraz zapraszamy wszystkich Państwa na miejską pływalnię – pisze burmistrz.





















Czyli jasno widać że cena za wejście jest nieco za wysoka!
jakby ja obniżyć o 1 czy 2 złote to więcej ludzi by przyszło a zysk i tak by był !!!
Cena uwazam ze jest ok juz nie przesadzajmy mamy pływalnie na miejscu powinniśmy się cieszyć a nie jeszcze narzekać:) ciekawe ile osób korzystało z basenów w koninie czy wrzesni jak nie było tego basenu na miejscu a tam trzeba doliczyć dojazd także super sprawa wkoncu my i nasze dzieciaki mają to na co nasi rodzice czekali 🙂 pozdrawiam
Do Słupczanki
Zgadzam się całkowicie a powiem Słupczaninowi że 2zł mniej nie zrobi różnicy dla osób które chcą skorzystać. Średnio z rodziny idą 2 osoby w tym dziecko czyli oszczędność 4 zł ( większość dostaje 500 plus więc chyba jest skąd dołóżyć a nie wliczać to w budżet rodzinny). Ale Polakowi nie dogodzisz – zawsze źle i mało. Proponuję wyjechać do USA tam w tym dobrobycie zobaczy jak dają wszystko za darmo.
a tak na marginesie jak pan Burmistrz ujawni tą „kreatywną księgowość” i kwotę jaką Burmistrz dał szkołą żeby dzieci na ten basen wpuszczać, to co wyjdzie że basen sam z siebie zysku nie przyniósł… tylko był to pseudo zysk i to w dodatku jeszcze pod „małym przymusem” czy „małym szantażem”
wiem o czym pisze szkoła do której moje dzieci chodzą jasno wspomniała o warunku burmistrza na basen chodzić muszą wszystkie dzieci z danej klasy, wystarczy że jeden rodzic nie wyrazi zgody a cała klasa nie chodzi – więc jasno było powiedziane że nawet jak dziecko nie pływa czy wręcz boi się wody to na basen dla dobra klasy powinno iść, a ewentualnie do samej wody nie wchodzić