• O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
środa, 28 stycznia 2026 11:05
slupca.pl
dodaj ogłoszenie drobne
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Logowanie
  • Zarejestruj
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
slupca.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Home Wokół nas

Słupeccy rzemieślnicy – Marek Krygier

przez Dorota Rosadowska
2022-10-24
w Wokół nas
0 0
A A
3
Słupeccy rzemieślnicy – Marek Krygier
3.3k
OBEJ.
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na Twitterze

 

Kiedy zaczynał zawód zegarmistrza, był jednym z ośmiorga takich fachowców w Słupcy. Teraz od Orchowa po Pyzdry jest jedynym „lekarzem od tych skomplikowanych mechanizmów”.

Jak mówi Marek Krygier – słupecki zegarmistrz, ludzie ten zawód kojarzą głównie z wymianą zużytych baterii. – Zegar to całe nasze życie, cała nasza historia. A czas mija nieuchronnie – zaczyna naszą rozmowę.

Jego rodzina pochodzi z Pobiedzisk. Jakiś czas mieszkali w Kiszkowie. Potem przenieśli się do Słupcy. Ojciec pana Marka, Kazimierz, również zegarmistrz, zawodu uczył się w Poznaniu, u mistrza Pogorzelskiego na Starym Rynku. Swój pierwszy warsztat otworzył w Słupcy, na ulicy 21 stycznia. Kiedy z żoną Domicelą kupili dom na ulicy Mickiewicza, tutaj po dziś dzień działa i warsztat zegarmistrzowski i sklep… Sklep pełen historii i pięknych wspomnień, związanych z tym zawodem. To był rok 1974. Na Mickiewicza z dnia na dzień zaczęło przybywać coraz więcej klientów. Do dziś miejscem pracy pana Marka jest masywny stół z litego drewna. A czas wyznacza wielki stojący zegar, który pan Marek w prezencie wraz z kasą na kolbkę z początku XX wieku otrzymał w prezencie od dziadka. Wielki zegar jakby wyznaczał czas, wszystkim innym, mniejszym mechanizmom na ścianach i szklanych gablotach wypełniających wnętrze słupeckiego świata zegarów.

 

– Właściwie całe życie lubiłem majsterkować. Uwielbiałem oglądać znany program „Zrób to sam”, gdzie pokazywano jak naprawiać i konstruować proste rzeczy w domu. Jakiś czas interesowałem się fotografią, może nie jako profesjonalista, bardziej jako amator. Byłem nawet instruktorem ds. zdjęć i filmowania IV Szczepu Środowiskowego Drużyn Wodnych ZHP Słupca. Jednak po dłuższym namyśle postanowiłem iść w ślady zawodowe mojego ojca. I to była najlepsza decyzja, jaką w życiu podjąłem – tłumaczy.

 

W harcerstwie poznał swoją żonę Renatę. Wzięli ślub w czerwcu 1988 roku. Zapytany ile w swoim życiu naprawił zegarów uśmiecha się i mówi, że obecnie można liczyć to w tysiącach. – Zegarmistrz to tak naprawdę zlepek innych zawodów. To w części tokarz, frezer, ślusarz, optyk, a obecnie nawet elektronik. Trzeba mieć też bardzo dobrą pamięć… Bo kiedy rozbierasz zegar na części pierwsze, a tych maleńkich z reguły części w zegarku jest kilkadziesiąt, każdą część następnie musisz zamontować w tym samym miejscu. To wymaga sporo pracy czasu no i… oczywiście cierpliwości. Swego czasu modne były zegarki kieszonkowe, noszone na łańcuszku o wdzięcznej nazwie dewizka. Natomiast westka (kieszonka w kamizelce, w której była wyścielona sakiewka zegarowa), zawsze mieściła w sobie podręczny zegarek, który skierowany był szkiełkiem do brzucha, by zapobiec zbiciu. Wszystko w tym fachu ma swoje miejsce i swoją nazwę. A zegar to historia każdego z nas. Kiedyś naprawiałem wspólnie z ojcem głównie zegarki naręczne mechaniczne, których zdecydowana część była pochodzenia radzieckiego, jak również budziki czy zegary ścienne . Tą mniejszą część tworzyły szwajcarskie lub przedwojenne. Później do mody wchodziły elektroniczne. Dziś tylko na baterie albo te, które specjalnym mechanizmem jakby nakręcają się same. Czyli i w tej dziedzinie nastąpił niesamowity rozwój. Dodam tylko, że każdy z nich jest dla mnie wyzwaniem, bo nie wiadomo co „go boli”, a zegarek niestety mi tego nie powie. Sam muszę znaleźć błąd. I to w tym zawodzie jest interesujące najbardziej. Biorę lupę i zaglądam we wnętrze – dodaje.

 

– Trzeba mieć więc do tego cierpliwość, skoro przy jednym mechanizmie spędza pan kilka godzin – pytam dalej.

– Nie tylko trzeba być cierpliwym, ale mieć niesamowitą wytrwałość i lubić to. Do zegarmistrza przychodzi się jak do fryzjera. Tylko trochę rzadziej. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że zegarek naręczny, zasilany maleńką baterią tyka 86400 razy na dobę, wybijając każdą sekundę, a 31536000 razy w ciągu roku. I najpiękniejsza jest właśnie ta maleńka sekunda oraz to, że w zegarkach stojących, wieżowych i innych mechanicznych wszystko działa na zasadzie prawa Newtona. Oczywiście jeśli ten mechanizm wymaga konserwacji, ja jestem od tego, by tego dokonać. Myślę, że jednym z największych wyzwań dla mnie jako zegarmistrza była konserwacja zegara na wieży kościoła św. Wawrzyńca w Słupcy. Wspólnie z ojcem dbaliśmy o niego wiele lat, chociaż jak dodałem wcześniej każdy czy mniejszy czy większy jest tajemnicą, którą za każdym razem staram się rozwiązać – powiedział kończąc.

 

DR.

 

REKLAMA
REKLAMA

Zobacz także

Strzałkowo: Świętowali Dzień Babci i Dziadka
Wokół nas

Strzałkowo: Świętowali Dzień Babci i Dziadka

2026-01-26
841
Spotkanie Noworoczne w Korwinie
Wokół nas

Spotkanie Noworoczne w Korwinie

2026-01-26
586

Podsumowanie działalności strefy ekonomicznej. Jakie wieści dla Słupcy?

przez slupca.pl
2026-01-28
3
197
Podsumowanie działalności strefy ekonomicznej. Jakie wieści dla Słupcy?

Przedstawiciele powiatu słupeckiego i gminy Słupca wzięli udział w podsumowaniu działalności Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Invest Park w 2025 roku....

Więcej...Details

Darmowa komunikacja nadal będzie działać

przez slupca.pl
2026-01-28
0
64
Darmowa komunikacja nadal będzie działać

W słupeckim starostwie podpisano umowę na kontynuację darmowej komunikacji na linii Strzałkowo - Słupca - Strzałkowo. Darmowa komunikacja funkcjonuje od...

Więcej...Details

Ksiądz prałat nie żyje. Był wikariuszem w Powidzu

przez slupca.pl
2026-01-27
1
1.4k
Ksiądz prałat nie żyje. Był wikariuszem w Powidzu

Zmarł ks. prałat Andrzej Kłosiński, proboszcz parafii NMP Nieustającej Pomocy w Bydgoszczy – poinformowało Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej. Ksiądz prałat...

Więcej...Details

Comments 3

  1. Anonim says:
    3 lata temu

    Zegary

     

     28 minut temu

    Pozdrawiam Pana Marka Krygiera który żyje w „zaczarowanym” świecie. Jak mawiają miłośnicy
    zegarów one mają „duszę”. Przemawiają do nas swym tykaniem zwłaszcza w ciemną noc – tylko trzeba się w to słuchać, są świadkami minionego czasu. Mam taki stuletni zegar.
    Jeden z moich zegarów tzw „wiedeńczyk” potrafił chodzić 2 lata a potem stawał, robił sobie roczny odpoczynek i żadna siła nie była w stanie zmusić go do chodzenia. Gdzieś po roku dawał
    się uruchomić i historia sìę powtarzała i jak nie wierzyć że zegary mają swoją duszę?
    Miłośnikom zegarów szczęście sprzyja, właśnie zdobyłem zegar ze starą pozytywną z „Mazurkiem Dąbrowskiego”.
    Pozdrawiam miłośniköw zegarów.

    1
    0
    Odpowiedz
  2. Pucybut says:
    3 lata temu

    Nie znam człowieka

    0
    2
    Odpowiedz
    • Wwslus says:
      3 lata temu

      To idź z zegarkiem i poznasz Marka

      2
      0

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ogłoszenia promowane > dodaj <

Oddam psa w dobre ręce

Oddam psa w dobre ręce

przez Dorota Rosadowska
2026-01-23
0
0

Sprzedam szczeniaki owczarka kaukaskiego

przez Dorota Rosadowska
2026-01-21
0
0

sprzedam węgiel

przez Dorota Rosadowska
2026-01-08
0
0

REKLAMA

Kurier Słupecki

kurier słupecki
REKLAMA

Komentarze

  • Obiektywny - Podsumowanie działalności strefy ekonomicznej. Jakie wieści dla Słupcy?
  • Anonim - Podsumowanie działalności strefy ekonomicznej. Jakie wieści dla Słupcy?
  • beznadziejnie - Podsumowanie działalności strefy ekonomicznej. Jakie wieści dla Słupcy?
  • Patriota - W Słupcy chce pobić rekord Guinnessa
  • SŁUPCA - W Słupcy chce pobić rekord Guinnessa
  • Lolo - Niepotrzebny przystanek? „Nikt z tego nie korzysta”
  • Anonim - Niepotrzebny przystanek? „Nikt z tego nie korzysta”
  • Rekord GINESA - W Słupcy chce pobić rekord Guinnessa
  • Mietek - Niepotrzebny przystanek? „Nikt z tego nie korzysta”
  • Samorządowiec - Radni obniżyli swoje diety. I tak mają najwyższe w powiecie
REKLAMA
Następny
Zjazd rodziny Rewers

Zjazd rodziny Rewers

  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Witaj!

Zaloguj się do swojego konta

Zapomniałeś hasła? Zarejestruj

Utwórz nowe konto!

Uzupełnij formularz, aby się zarejestrować

Wszystkie pola wymagane Zaloguj

Odzyskaj hasło

Proszę podać nazwę użytkownika lub email, aby odzyskać hasło.

Zaloguj
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki