Tradycja i nowoczesność – połączenie idealne

W kuchni Danusi Wilczyńskiej

O kulinarnej pasji, smakach z dzieciństwa i rodzinnym gotowaniu naszym czytelnikom tym razem opowie zagórowianka – Danusia Wilczyńska – mama Wiktorii, Kasi i Ani.

W tym domu zawsze gotuje się ze smakiem. Jak tradycja każe, zawsze musi być smakowity obiad i pyszne ciasto na niedzielę.

 Na początku muszę nadmienić, że nie gotuję sama. Mam trzy wspaniałe pomocnice, które uczę gotować, a które już teraz w dużej mierze przejmują moje kulinarne hobby, co niezmiernie mnie cieszy – mówi nasza rozmówczyni.

Zapytana o swoje kulinarne początki, pamięcią sięga aż po czasy szkoły podstawowej. Kiedy jej rodzice pracowali, niejednokrotnie próbowała swoich sił w kulinarnej materii czerpiąc wiedzę z zeszytów z przepisami swojej mamy.

– Wiele z tych przepisów wykorzystuję obecnie w swojej kuchni. Jednym z moich ulubionych ciast jest zebra. To ciasto bez jakichkolwiek skomplikowanych mas. Koronnym składnikiem tego wypieku jest mianowicie kakao. Warto wspomnieć, że to ciasto bardzo szybkie w wykonaniu, wilgotne (za sprawą oleju i oranżady), długo zachowujące swoją świeżość. Można oczywiście oprócz kakao dodać różne smaki owocowego kisielu. Wówczas jest ono i kolorowe, i mega smakowite. Moje córki za nim przepadają – mówi z uśmiechem Danusia.

Jak nadmienia, jej kuchnia zawiera i elementy tradycji, jak potrawy czy wypieki świąteczne lub karnawałowe, ale też wzbogaca ją o elementy nowoczesności. Tutaj niezbędne bywają czasopisma z przepisami oraz internet.

– Gotuję w oparciu o małą ilość tłuszczu i soli z zachowaniem wartości witaminowych. Oczywiście prym wiodą sałatki i surówki, szczególnie w okresie zimowym, kiedy tych witamin potrzebujemy znacznie więcej. Często z córkami przygotowujemy zapiekanki makaronowe, zapiekane pod beszamelem, a karnawał obfituje w pączki i faworki. Takie przygotowałyśmy ostatnio. Tutaj tradycja wzięła jednak górę. Uważam, że najlepsze przepisy na te słodkie wypieki posiadały nasze mamy. Pewnie zada pani zaraz pytanie, czy boję się wykonania pączków? Od razu odpowiem, że nie. Uważam, że każdy powinien wypróbować swoich sił i w tej materii. Dobrym i sprawdzonym przepisem jest polecony przeze mnie na “pączki bez garowania”. Wbrew pozorom są stosunkowo szybkie w przygotowaniu i tak samo szybko znikają po upieczeniu z talerza – mówi Danusia.

Mieszkanka Zagórowa wspólnie z córkami często przygotowują też rożnego rodzaju domowe ciasteczka z kleikiem płatkami owsianymi, czy czekoladowe z otrębami.

– Czasem jest u nas mała fabryka wypieków – śmieje się dodając.

Jednym z nowych wypieków, jaki w ostatnim czasie pojawił się w domu państwa Wilczyńskich jest pszenny chleb, który zasmakował wszystkim.

– Uważam jednak, że warto byłoby go nieco urozmaicić o dodanie mąki żytniej lub pełnoziarnistej. To jest mój plan na kolejny rodzinny wypiek – powiedziała kończąc.

Chleb pszenny

 

Składniki:

– wieczorem do miski wsypujemy 3/4 kg mąki,

– 25 g świeżych drożdży lub 7g suszonych,

– 1/2 łyżeczki cukru,

– 1 płaska łyżeczka soli,

– 1 łyżka oleju,

– 2 szklanki ciepłej, ale nie gorącej wody,

Wszystko razem mieszamy łyżką i przykrywamy pokrywką lub folią spożywczą i wstawiamy do lodówki. Następnego dnia rano podsypać mąką blat i krótko zagnieść ciasto, odstawić do wyrośnięcia na około 30-40 minut. Nagrzać piekarnik razem z garnek i przykrywką na 220 stopni. Do gorącego garnka wrzucić ciasto i przykryć pokrywką. Wstawić z powrotem do piekarnika i piec w 200 stopniach około 35 minut. Potem zdjąć pokrywkę  i piec jeszcze 20 minut.

Pączki bez gary

Składniki:

– ok. 1 kg mąki,

– 6 żółtek,

– 6 łyżek cukru,

– 1 margaryna,

– 4 łyżki oleju,

– 2 szklanki mleka,

– 10 dag drożdży.

Wykonanie: Mleko, margarynę, cukier i olej zagrzać lecz nie gotować. Ostudzić. Drożdże rozmieszać z żółtkami. Wszystko wlać w mąkę  i wyrobić tak, aby ciasto samo odchodziło do ręki.

Faworki

Składniki:

– 0,5 kg mąki,

– 5 żółtek,

– 2-3 łyżki gęstej śmietany,

– 1 łyżka spirytusu lub ostu,

– 1 kg smalcu do pieczenia,

– 15 dag cukru pudru do posypania.

Wykonanie: Wsypać mąkę na stolnicę, zrobić zagłębienie, wbić żółtka, wlać śmietanę, spirytus lub ocet, dodać szczyptę soli. Zagnieść tak, jak na makaron. Zagniecione ciasto ubijać wałkiem (co najmniej 20 minut), aż pojawią się pęcherzyki. Wałkować partiami, bez podsypywania mąką – jak najcieniej. Rozwałkowane krajać na paski o szerokości 3 cm, długości 15 cm, każdy przekroić w środku wzdłuż  na 5-6 cm i przewinąć. Na głębokiej patelni rozgrzać smalec. Zrobić próbę temperatury tłuszczu wrzucając kawałek ciasta, jeśli zaraz podpłynie i szybko się zrumieni, tłuszcz jest w sam raz. Faworki smażyć na jasnozłoty kolor z dwóch stron. Upieczone wyjąć, osączyć na papierowym ręczniku. Trochę przestudzone posypywać cukrem pudrem. Układać w piramidkę na talerzu.

Zebra ciasto

Składniki:

– 5 jaj,

– 1 i 1/3 szklanki cukru,

– 2,5 szklanki mąki,

– 3 łyżki mąki ziemniaczanej,

– 1 szklanka oranżady bub wody,

– 1 szklanka oleju,

– proszek do pieczenia,

– 3 łyżki kakao.

Wykonanie: Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywno. Dodać żółtka i cukier. Potem powoli dodawać mąkę wymieszane z proszkiem do pieczenia, a następnie oranżadę z olejem. Ciasto dzielimy na 2 części. Do jednej części dodajemy kakao i wylewamy na przemian na blaszkę jako “esy – floresy”. Piec około godziny w temperaturze 175 stopni. Smacznego.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.