Sędziuje od 7 lat i choć na początku było ciężko nie żałuje, że dał się namówić. Ba sam namawia młodych ludzi by poszli w jego ślady. – Zdecydowanie polecam, jest to wspaniałe doświadczenie uczące pokory i dyscypliny – mówi Bartek Zywert sędzia piłkarski, którego poprosiliśmy o krótką rozmowę.
Sędziujesz od 7 lat ale chyba tak długiej przerwy jak ta związana z pandemią jeszcze w swojej przygodzie z gwizdkiem nie miałeś. Jak radziłeś sobie z tym trudnym dla całego świata sportu czasem?
Tak, zdecydowanie tak długiej przerwy od sędziowania jeszcze nie miałem. Kiedy dowiedzieliśmy się, że rozgrywki zostają wstrzymane, każdy w świecie sportu myślał, że jest to przerwa wymuszona, ale chwilowa. Jak się później okazało, mecze zostały odwołane całkowicie. Na temat odwołania rozgrywek było bardzo dużo spekulacji, a tak naprawdę ostateczna decyzja zapadła pod koniec maja. Do tego czasu musieliśmy być cały czas w gotowości, ponieważ mówiło się, że w każdej chwili powrót na boisko jest możliwy. Jeśli chodzi o sytuację jak radziłem sobie w tym trudnym czasie to na pewno starałem się zachować wszelkie środki ostrożności, wychodziłem z domu jeśli było to konieczne, a przede wszystkim starałem się unikać większych skupisk ludzi. Więcej w Kurierze




















