Majowa Szwendaczka przed rokiem zastąpiła Rajd Taczanowskiego. Impreza, która pozwala poznawać walory krajoznawcze naszej małej ojczyzny, w ubiegłą sobotę wystartowała po raz drugi.
Na piechurów czekała nowa trasa i zadania do wykonania. Każdy, kto pokonał ten 10-kilometrowy dystans, na mecie odebrał wyjątkowy, okolicznościowy medal. Dlaczego wyjątkowy? Ano dlatego, że w tym roku Szwendaczka odbędzie się jeszcze we wrześniu. Zdobyte na nich dwa medale, po złączeniu, stworzą fantastyczną pamiątkę wspólnego wędrowania. Tym razem do udziału w Szwendaczce zgłosiło się 25 osób. Start miał miejsce w Łężcu, po drodze był cmentarz jeniecki i jezioro słupeckie, a meta usytuowana była na słupeckim stadionie. Tam na wszystkich czekał ciepły posiłek. Organizatorzy, dziękując za udział w pierwszej części rajdu, już dzisiaj zapraszają na drugą część, która odbędzie się 14 września.




















