Dziś pisaliśmy o wielkiej dziurze w ul. Tysiąclecia, na którą zwracał uwagę Jacek Bartkowiak. – Drodzy rządzący miastem i powiatem z błogosławieństwem jaśnie oświeconych – zamiast wygrywać wybory prezydenckie, weźcie Wy się wreszcie do roboty i zróbcie porządek na lokalnym podwórku… Na dziurach w naszych ulicach można sobie zęby wytrzaskać… – napisał były starosta, a obecnie radny powiatu.
Na reakcję władz miasta nie było trzeba długo czekać. Krótko po jego publikacji dziura została załatana.





















To takie załatanie na odpie***l, a zwłaszcza dopiero wtedy kiedy ktoś zwraca uwagę.
A czy naprawdę z takimi sprawami trzeba publicznie głosić? Nie można poprostu zadzwonić do urzędu i zgłosić sprawy? Takie podrzyganie wciąż,wytykanie… Czasy przedszkola mi się przypominają
a czy radni, burmistrz i inni nie widzą takich dziur?????? na oczach coś mają? czy dopiero wytykanie na fb powoduję ze ktoś lepi dziure? i jeszcze wielkie oburzenie -jak ktoś śmiał wytknąc obecność dziury.