Nie żyje Kazimiera Karpińska, jedna z najstarszych mieszkanek Słupcy. Zmarła dziś, w południe. W lutym br. świętowała setne urodziny.
Urodziła się 28 lutego 1923 r. w Słupcy. Kiedy miała pół roku razem z rodzicami wyjechała do Francji, gdzie spędziła 13 lat. Kilka lat później, pod koniec wojny, później wraz z rodziną została wysiedlona do Niemiec. Po powrocie do Słupcy wyszła za mąż. Pracę zawodową zaczęła w Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywczej. Później została zatrudniona jako bufetowa w restauracji Pod Kogutem, a następnie w nowo powstałej restauracji Lotos. Będąc już na emeryturze, na kilka lat wyjechała do Stanów Zjednoczonych. Kilka miesięcy temu, krótko po swoich setnych urodzinach, Pani Kazimiera udzieliła nam wywiadu, który przypominamy poniżej.
Pogrzeb Pani Kazimiery odbędzie się w poniedziałek, 10 lipca o godz. 11.00 w Słupcy. Jej bliskim składamy wyrazy współczucia.
100 lat Pani Kazimiery. Opowiedziała nam o swoim życiu WYWIAD




















