Burmistrz Jacek Szczap zapewnia, że szuka możliwości dodatkowego finansowania zakupu sceny mobilnej, która wygrała głosowanie w budżecie obywatelskim. Ale na razie jej nie ma i nikt nie może dać gwarancji, że uda się ją kupić.
O perturbacjach dotyczących zakupu sceny mobilnej niedawno pisaliśmy na naszych łamach. Przypomnijmy, że projekt ten wygrał ostatnie głosowanie w budżecie obywatelskim. Ale, choć sezon imprezowy już w pełni, sceny nadal nie ma. Problemem jest jej cena, która w ciągu kilku miesięcy znacznie wzrosła. W momencie składania wniosku do budżetu obywatelskiego kosztowała ona 170 tys. zł. Teraz cena wzrosła o ok. 100 tys. zł. Sprawę na ostatnim posiedzeniu komisji oświaty i spraw społecznych poruszyła radna Katarzyna Rybicka. Mówiła głównie w kontekście wykorzystywania sceny na duże imprezy plenerowe. – Nie mam nic przeciwko, że pan Andrzej Pałasz złożył taki wniosek i że ten wniosek przeszedł. Wiemy, że wtedy scena kosztowała 170 tys. zł, teraz jeszcze raz tyle. Ale gdybyśmy mieli z niej korzystać, ona absolutnie nie spełnia wymogów. Żaden wokalista (ogólnopolskiego formatu – przyp. red.) na niej nie wystąpi – ocenia radna. Przyznała przy tym, że scena z powodzeniem mogłaby być wykorzystywana na kameralnych imprezach, jak festyny w szkołach czy przedszkolach. – Te wymagania ta scena absolutnie by spełniła. Tylko to z kolei wiąże się z logistyką, bo nie może być tak, że każdy będzie tę scenę rozkręcać i skręcać. Ktoś musiałby być za nią odpowiedzialny, żeby ją rozkładać, składać, no i musiałoby być wskazane miejsce, gdzie ją przechowywać, a to konkretny gabaryt. Bo wiadomo, jak coś jest wszystkich, to jest niczyje – ocenia radna.
Burmistrz Jacek Szczap zapewnia, że robi wszystko, aby mimo znacznie większych kosztów scenę kupić. – Nie chciałbym, żeby budżet obywatelski był niezrealizowany. Skoro mieszkańcy zdecydowali o zakupie sceny chciałbym, żeby ona była – zapewnia burmistrz i dodaje, że rozmawia w tej sprawie ze sponsorami, a także włodarzami innych samorządów, których przekonuje do współfinansowania zakupu sceny. Ma też rozmawiać z producentem sceny. Być może udałoby się obniżyć cenę, przy wyborze uboższej niż zakładano wersji.
Na realizację budżetu obywatelskiego miasto ma czas do końca roku.





















Czyli sceny nie będzie bo nie ma kasy, podwyżki wynagrodzeń dla Burmistrza i radnych są bo jest kasa. Idźcie w cholerę!!!
W Słupcy potrzebny jest amfiteatr a nie jakaś scenka objazdowa, za KOMUNY było kino objazdowe, gdzie MY żyjemy?
I na utrzymanie baseniku nad jeziorem też jest forsa. Ciekawe jakie to koszty w skali miesiąca…
Ile se podnieśli?
Jak to znajomo brzmi pieniędzy nie ma i nie będzie rudy kiedyś też szukał zakopanych w Zakopanym Może poseł pomoże on czuje taką więź z tym urzędem. l