Stewia i topinambur – postaw na zdrowie!

W kuchni Magdy Zielezińskiej cz. 2

O zaletach zdrowej diety i wykorzystaniu dwóch – niezbyt znanych roślin tym razem opowie Magdalena Zielezińska, rodowita słupczanka, współautorka powstającej książki “Słodkiego podręcznika dla dobro – jedzących”.

Książka Magdy bez wątpienia zdominowała nasze ostatnie spotkanie. Jak mówi jej autorka, coraz większa jest świadomość społeczeństwa na temat zalet i wad żywienia

Coraz większa ich ilość stawia na zdrową żywność, na rezygnację rzeczy mocno przetworzonych, niezdrowych, w zamian szukając czegoś naturalnego – mówi.

Takim przykładem może okazać się stewia. –  Roślina, która jest 16-17 razy słodsza od cukru i nie ma jego wad. Co ciekawe ta produkowana w Polsce jest słodsza od tej stewii produkowanej w Boliwii – dodaje krótko.

Warto nadmienić, że liście stewii są około 35 razy słodsze od cukru buraczanego i przy tym prawie nie posiadają kalorii, co czyni z niej doskonałą alternatywę. Roślina stewia (Stevia rebaudiana) pochodzi z Ameryki Południowej i wykorzystywana jest tam od setek lat jako naturalny słodzik i lekarstwo. Współczesne badania potwierdzają, że stewia jest bezpiecznym zamiennikiem cukru i ma korzystne działanie przy nadciśnieniu i cukrzycy.

W przygotowywanej przeze mnie książce znajdują się najprostsze możliwe przepisy, w których popularny dla wszystkich cukier, można zastąpić właśnie tą rośliną i takie, które są bardzo proste. To kilkuskładnikowe potrawy – część jest z prostych lokalnych składników. Sporo miejsca zajmą również przepisy bożonarodzeniowe, ale bez mleka jajek i mięsa – dla alergików, wegetarian i dla tych co chcieliby spróbować nowych smaków – jest grzybowa z topinamburem, barszcz z jabłkami, czy inna forma majonezu bez jajek, piernik z marchewką czy zabawne potrawy jak seler w glonach Nori, który smakuje trochę jak świąteczny karp – tłumaczy Magda.

No właśnie, wspomniany topinambur (słonecznik bulwiasty), jak się okazuje może być prawdziwą skarbnicą witamin dla naszego organizmu.

Można ją stosować w przypadku zaburzeń trawiennych i sercowo-naczyniowych. Jest także sprawdzonym sposobem na odchudzanie. Ponadto, dzięki obecności inuliny, zalecana jest diabetykom, w celu obniżenia poziomu glukozy we krwi. Topinambur można spożywać w wielu postaciach. Obecnie w ofercie można spotkać nie tylko świeże bulwy topinambura ale również soki, chipsy, topinambur liofilizowany i topinambur kiszony. Inulina odznacza się dużą odpornością na obróbkę termiczną, można więc bulwy gotować, piec i smażyć. Zasada jest tylko jedna, trzeba stopniowo wprowadzać go do diety. Przepisy z tym warzywem również w swojej książce umieściła Magda.

Jak dodaje, powstająca książka nie namawia do żadnej diety, tylko do rozbudzenia wyobraźni i otworzenia się na nowe smaki – jest też aspekt środowiskowy.

Są produkty, jak olej palmowy, które nie dość, że nie są zdrowe, to ich produkcja przyczynia się do degradacji środowiska naturalnego. Im więcej używamy lokalnych składników tym lepiej Rośnie też mocno polska produkcja ekologiczna. W Warszawie i na jej obrzeżach powstają tzw. kooperatywy spożywcze i RWSy. Kooperatywy to grupy osób, które decydują się na kupno warzyw bezpośrednio od rolników. Są już dwa sklepy kooperatywowe w Warszawie, gdzie kooperatyści odbierają zamówione produkty. RWS – Rolnictwo Wspierane Społecznie to grupa osób umówiona z producentem, który raz w tygodniu, raz na dwa tygodnie w sezonie dostarcza umówioną ilość warzyw, a rolnikowi płaci się za tą usługę abonament przez cały rok.

Myślę, że takie organizacje będą powstawały też w małych miastach lokalnie, bo każdy z nas ma coraz większą ochotę zdrowiej jeść. Odstawienie samego cukru jest naprawdę łatwe i myślę, że książeczka może to ułatwić. Książeczka jest krótka, będzie wydrukowana na ekologicznym papierze ze spiralnym grzbietem by uprościć jej obsługę w kuchni. Może być fajnym prezentem na święta dla tych, co dbają o zdrowie, ale przede wszystkim chcą smacznie jeść. Zapraszam do wsparcia akcji, książeczkę będziemy mogli wydrukować dopiero wtedy, gdy zbierze się cała suma. Inaczej środki wrócą do darczyńców. Zostały niecałe 2 tygodnie do końca akcji – dodaje Magda.

 

Piernik dwuskładnikwy

Składniki:

– 360 g mąki pszennej lub jaglanej z 50g siemienia lnianego, mielonego

– 100 g maku

– 100 g rodzynek

– łyżka sody oczyszczonej

– 8g stewii (łyżeczka)

– 50 g oleju kokosowego lub innego

– 400 g marchwi

– 200 g wody

Wykonanie:

Rodzynki moczymy w ciepłej wodzie. Mąkę mieszamy z sodą oczyszczoną i stewią. Ścieramy marchew na grubych oczkach. Mak mielimy i moczymy. Kiedy zmiękną bakalie, dorzucamy je wraz z olejem do naszego ciasta i mocno mieszamy. Wykładamy ciasto do formy i pieczemy.

Daktylove love

Składniki:

– 250 g świeżych daktyli

– 250 g słonecznika  łuskanego

– opcjonalnie łyżka masła orzechowego lub szczypta cynamonu by zmienić smak ewentualnie kakao lub mielony sezam.

Wykonanie:

Daktyle moczymy w wodzie, aż staną się miękkie. Słonecznik mielimy (może być wcześniej uprażony, wtedy słodycze będą miały orzechowy smak). Całość miksujemy blenderem, formujemy kulki. Obtaczamy w kakao lub mielonym sezamie.

 

2 komentarze

  1. Magdalena A.

    Mostostal się rozpada, ludzie tracą pracę, doświadczeni pracownicy, kobiety w ciąży, a lokalne medium ma to gdzieś i o dupie maryni pisze. Żenada, redaktorzyny.

    • Mostostal to już od paru lat się rozpada, stał się przechowalnią dla tych co utracili stanowiska a załoga na to pozwoliła, więc teraz macie jak macie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.