• O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
poniedziałek, 26 stycznia 2026 07:19
slupca.pl
dodaj ogłoszenie drobne
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Logowanie
  • Zarejestruj
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
slupca.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Home Ważne

„On nie planował umierać…”

przez Dorota Rosadowska
2024-10-03
w Ważne
0 0
A A
0
„On nie planował umierać…”
5.2k
OBEJ.
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na Twitterze

Po długiej i nierównej walce z chorobą w minioną niedzielę w wieku 61 lat zmarł Zbigniew Pietrzak, długoletni pracownik słupeckiej firmy Emplex, a przy tym wspaniały człowiek, oddany mąż i ojciec. – Nigdy, już nawet w zaawansowanej chorobie nie mówił o odejściu, o śmierci. Do ostatnich minut życia wierzył, że wygra – mówią najbliżsi.

 

Urodził się 2 stycznia 1963 roku. Od urodzenia mieszkał w Koszutach Parcelach z rodzicami i młodszą o dwa lata siostrą Mirką. Pomimo, że byli tylko we dwoje zawsze mieli w sobie wsparcie i mogli na siebie liczyć, jak prawdziwe rodzeństwo. W pobliskiej szkole podstawowej rozpoczął edukację. Później ukończył ją w Słupcy w zawodzie mechanika maszyn rolniczych. Pracę zawodową rozpoczął zaraz po szkole w POM-ie.

 

Obecną żonę Jagodę poznał u kuzynki. Przeżyli razem 38 lat. Doczekali się dwóch wspaniałych córek – Ani i Marty. Rok po ślubie przejął rodzinne gospodarstwo, jednak ojciec Adam pomagał mu jeszcze przez wiele lat. To właśnie dzięki ojcu tak bardzo pokochał ziemię i uprawę roślin. Z miesiąca na miesiąc zgłębiał swoją wiedzę i wszyscy dookoła wiedzieli, że Zbyszek w tej materii uchodzi za prawdziwą encyklopedię.

W 1993 roku rozpoczął pracę w Polchem Słupca, po 20 latach pracy przeniósł się do Emplexu. W branży przepracował łącznie ponad 3 dekady. Tutaj był doradcą klientów, ale przede wszystkim bardzo dobrym pracownikiem.

 

– Kochał rośliny chyba całym sercem, całym sobą. Był perfekcjonistą i to właśnie przekładał na uprawę. Lubił porządek i ściśle pilnował terminów zabiegów roślin. Jego ulubioną uprawą była cebula, którą uprawiał od ponad 30 lat. Lubił też buraki i pszenicę. W domu znajdowały się pliki magazynów rolniczych, a kiedy na rynek wchodził nowy produkt, godzinami mógł wnikliwie analizować etykietę. Kluczowe słowo jak na przykład „diflufenikan” mógł powtarzać tysiące razy, mówiąc do siebie zapamiętaj… zapamiętaj – wspomina żona.

 

Swoją pasję i wiedzę przekazywał też córkom. Obie pracują w Zbinchemie – też w firmie zaopatrującej rolników w środki ochrony roślin oraz nawozy. – W głębi duszy chyba był z nas dumny, że poniekąd poszłyśmy w jego ślady. Lubiłyśmy jego poczucie humoru, radość, ale i upór, który był jego zaletą, a nie wadą i pomagał mu w życiu zawsze. Był bardzo rodzinny. Uroczystości rodzinne i święta to był ten czas, na który wyczekiwał – dodają córki.

Sympatyczny, kulturalny, a przede wszystkim koleżeński. Swoją wyjątkowością przyciągał ludzi wokół. To była jego największa cecha.

 

W pewnym momencie swojego życia pokochał piłkę nożną. Był zagorzałym kibicem Lecha Poznań. Jeździł ze znajomymi na mecze, a kiedy nie był już w pełni sił kibicował przed telewizorem. Ostatnio nawet cieszył się, że Lech w końcu zaczął dobrze grać, wygrywając 5:0. Klubowy szalik pojedzie z nim w ostatnią drogę. Tak zdecydowały córki.

Zapalony podróżnik. Twierdził, że życie jest jedno i trzeba korzystać z niego pełnymi garściami. Jakby wiedział, jakby przeczuwał, że jego czas będzie krótszy… Zaczął podróżować od Grecji, po Stany Zjednoczone, Wietnam, Oman, Emiraty Arabskie. Kiedy tylko nadarzyła się okazja, wyjeżdżał. W sumie zwiedził 19 krajów. Zawsze najbliższym przywoził kartki z podróży i drobne upominki. W ostatnią zagraniczną podróż wybrał się do Jerozolimy w 2022 roku i Belgii w 2023.

 

Krótko po tym zaczął źle się czuć. Po kilkutygodniowych badaniach okazało się, że musi rozpocząć najważniejszą walkę w swoim życiu. Po operacji leczył się onkologicznie, nigdy nie tracąc nadziei, bo przecież nadzieja umiera ostatnia. Praktycznie do ostatnich dni swojego życia był aktywny, odwiedzał Emplex i swoich współpracowników, bo to miejsce traktował jak swój drugi dom. W zaawansowanej już chorobie zakupił nowoczesny opryskiwacz, remontował sprzęt rolniczy i pomieszczenia gospodarcze, bo miał chęć życia i wolę walki. – On nie planował umierać. Jeszcze w sobotę znajomym rolnikom telefonicznie doradzał stosowanie środków na jesienne zabiegi ochrony roślin. Największą satysfakcję miał chyba z tego, że komuś innemu dobrze doradził. Nigdy przy nas nie użył zdania „jak odejdę, jak mnie już nie będzie…”. Po prostu wierzył, do ostatnich chwil wierzył – mówi rodzina.

 

Ta bezlitosna choroba była jednak silniejsza. Zmarł w niedzielę 22 września w słupeckim szpitalu. W czwartkowe południe jego ciało spoczęło na cmentarzu w Koszutach Małych.

 

Cześć Jego pamięci!

 

„Drogi Zbyszku!

Napisanie kilku zdań na Twoje pożegnanie jest dla nas trudnym zadaniem. Byłeś/Jesteś… jednym z tych, którzy wypełnieją życie innych wyłącznie dobrymi chwilami. Byłeś nam skarbnicą wiedzy, oazą spokoju, a Twoje ogromne poczucie humoru wprowadzały każdego dnia pogodę ducha do naszego zespołu.

Uczciwy, lojalny i pomocny kolega z pracy.Przyszedłeś do pracy jako „Pan Zbigniew”, a odchodzisz jako Zbyszek – prawdziwy przyjaciel. Będzie nam Ciebie bardzo brakowało.

Tobie dedykujemy słowa Honoré de Balzaca: „Żyje się dwa razy: pierwszy raz w rzeczywistości, drugi raz w pamięci.” Dziękujemy za każdy dzień spędzony z Tobą. Zostawiasz w naszych sercach i piękny i wyraźny ślad, a w naszej pamięci potowarzyszysz nam już zawsze. Nie żegnamy się z Tobą a mówimy jedynie do zobaczenia Przyjacielu!! „- pracownicy firmy Emplex.

Rodzina – żona Jagoda oraz córki Marta i Anna składają serdeczne podziękowania za ogromne wsparcie w trakcie choroby Zbyszka dla siostry Mirki, chrześniaczki Asi i jej męża Sebastiana, dla lekarzy z przychodni specjalistycznej ESKULAP- Poradni Medycyny Paliatywnej w Słupcy oraz pielęgniarki pani Joanny Szczepankiewicz. Ponadto pragną podziękować całej rodzinie oraz kolegom za każdą pomoc i wsparcie, które od Was otrzymały.

 

REKLAMA
REKLAMA

Zobacz także

Fatalne warunki na drogach. Szkolne autobusy odwołane
Ważne

Fatalne warunki na drogach. Szkolne autobusy odwołane

2026-01-26
112
Słupecki sklep oszukany. Zaskakujący finał sprawy
Na sygnale

Słupecki sklep oszukany. Zaskakujący finał sprawy

2026-01-25
1k

Słupecki sklep oszukany. Zaskakujący finał sprawy

przez slupca.pl
2026-01-25
0
1k
Słupecki sklep oszukany. Zaskakujący finał sprawy

Choć wytypowano podejrzanego, a jego wizytę w sklepie zarejestrowały kamery, dochodzenie dotyczące oszustwa zostało umorzone.  11 września zeszłego roku w jednym ze...

Więcej...Details

Dwa wypadki w powiecie. Warunki dziś są fatalne

przez slupca.pl
2026-01-25
0
1.6k
Dwa wypadki w powiecie. Warunki dziś są fatalne

Dziś po godz. 18 służby ratunkowe interweniowały w Smolnikach Powidzkich. Na drodze wojewódzkiej dachował samochód osobowy. Na miejsce wezwano pogotowie,...

Więcej...Details

Tyle w tym roku dali za złote serduszko

przez slupca.pl
2026-01-25
0
3k
Tyle w tym roku dali za złote serduszko

Jak co roku, kulminacyjnym punktem licytacji podczas słupeckiego finału WOŚP była ta dotyczące złotego serduszka. O kilku już lat licytację...

Więcej...Details

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ogłoszenia promowane > dodaj <

Oddam psa w dobre ręce

Oddam psa w dobre ręce

przez Dorota Rosadowska
2026-01-23
0
0

Sprzedam szczeniaki owczarka kaukaskiego

przez Dorota Rosadowska
2026-01-21
0
0

sprzedam węgiel

przez Dorota Rosadowska
2026-01-08
0
0

REKLAMA

Kurier Słupecki

kurier słupecki
REKLAMA

Komentarze

  • Anonim - W Słupcy chce pobić rekord Guinnessa
  • Anonim - Niepotrzebny przystanek? „Nikt z tego nie korzysta”
  • real - Ogromne pieniądze dla powidzkiego Domu Kultury
  • Lolo - Niepotrzebny przystanek? „Nikt z tego nie korzysta”
  • Lolo - W Słupcy chce pobić rekord Guinnessa
  • Anonim - W Słupcy chce pobić rekord Guinnessa
  • Obiektywny - W Słupcy chce pobić rekord Guinnessa
  • Ciekawski - Krytykują system, który będzie nas inwigilował
  • Landini - W Słupcy chce pobić rekord Guinnessa
  • Obiektywny - W Słupcy chce pobić rekord Guinnessa
REKLAMA
Następny
Kto powinien zająć się Jeziorem Słupeckim?

Kto powinien zająć się Jeziorem Słupeckim?

  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Witaj!

Zaloguj się do swojego konta

Zapomniałeś hasła? Zarejestruj

Utwórz nowe konto!

Uzupełnij formularz, aby się zarejestrować

Wszystkie pola wymagane Zaloguj

Odzyskaj hasło

Proszę podać nazwę użytkownika lub email, aby odzyskać hasło.

Zaloguj
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki